Sport
"Mecz zakończy się wynikiem 1-0 dla Portugalii", obstawia napastnik Lechii Gdańsk. Fot. Anita Kobylińska/Radio Gdańsk

piątek,

15 czerwca 2018

12:40

Flavio Paixao: „Jestem z Portugalii, a uwielbiam Hiszpanię. Kibicuję jej w międzynarodowych rozgrywkach!” [AUDIO]

– Jeśli Hiszpanom trafi się gorszy dzień, to być może uda nam się wygrać – mówi z uśmiechem napastnik Lechii Flavio Paixao, w oczekiwaniu na piątkowy mecz Portugalii z Hiszpanią. Kciuki trzyma także za Polskę. – Polacy mają trudną grupę, ale do końca będę wierzył, że mogą rozegrać fajny Mundial i przysporzyć wiele radości swoim rodakom.

Nareszcie są. Piłkarskie Mistrzostwa Świata w Rosji rozpoczęły się w czwartek wysokim zwycięstwem gospodarzy nad Arabią Saudyjską, a to dopiero początek czekających nas emocji. Mundialowa gorączka udziela się nie tylko kibicom, ale i piłkarzom. Ci grający w Ekstraklasie rozpoczynają już przygotowania do zbliżającego się sezonu, jednak przez najbliższy miesiąc swój czas dzielili będą pomiędzy piłkarską murawę a skierowany na rosyjskie boiska ekran telewizora.

Posłuchaj rozmowy:



WESOŁE ZGRUPOWANIE

Już 25 czerwca Lechia ruszy na pierwszy z dwóch obozów, na których będzie kontynuowała przygotowania do nowego sezonu Ekstraklasy. Oznacza to, że jeszcze w trakcie fazy grupowej podopieczni Piotra Stokowca zabiorą mundialowy szał do Cetniewa razem ze sobą.

– Gdy podczas Euro 2016 Portugalia grała przeciw Polsce, przebywaliśmy z drużyną na obozie w Gniewinie. To była katastrofa! – żartuje Flavio, wspominając rozegrany we Francji turniej. – Razem z Marco oglądaliśmy mecz w swoim pokoju, a kiedy Polska wyszła na prowadzenie, około piętnastu zawodników przybiegło do nas świętować bramkę Polaków. Ostatecznie jednak wygraliśmy po rzutach karnych – przypomina z uśmiechem.

– Teraz też będziemy podczas Mundialu na zgrupowaniu. Razem będziemy oglądali mecze, kibicując Polsce i Portugalii. Trzymamy kciuki za obie drużyny i mamy nadzieję, że zajdą daleko! – zapewnia Portugalczyk.

„CRISTIANO WZBUDZA STRACH U NASZYCH PRZECIWNIKÓW”

Choć zawodnik, który w Polsce mieszka już od ponad czterech lat deklaruje, że będzie oglądał mecze obu reprezentacji, jego wymarzony scenariusz – bez niespodzianki – przewiduje, że to Portugalia 15 lipca wzniesie w Moskwie swój pierwszy w historii puchar świata. Dlaczego Portugalczycy, zdaniem Flavio, mogą powtórzyć sukces z ostatnich mistrzostw Europy?

– Dlatego, że mamy świetny zespół oraz dużo pewności siebie. Cristiano Ronaldo zawsze wzbudza strach u naszych przeciwników, to dla nas ważny punkt. Ponadto nasz skład prawie się nie zmienił: 95 procent zawodników, którzy wygrali Euro, zagra na Mundialu. Oznacza to, że jest między nimi nić porozumienia, że zawodnicy rozumieją wizję trenera – argumentuje napastnik biało-zielonych.

– Mam nadzieję, że szybko ten Mundial się dla nas nie skończy. Najpierw czeka nas jednak bardzo ważny test w postaci meczu z Hiszpanią. A tam zła wiadomość, że Hiszpanie musieli zmienić trenera… – kontynuuje z pojawiającym się na jego twarzy uśmiechem Portugalczyk.

STABILNA PORTUGALIA VS PROBLEMY HISZPANII

Decyzja prezesa hiszpańskiej federacji o zwolnieniu Julena Lopeteguiego na dwa dni przed meczem z Portugalią wprawiła w osłupienie kibiców i działaczy. Według Flavio, była ona uzasadniona.

– Uważam, że była to mocno niekomfortowa sytuacja dla trenera, że Real Madryt poinformował cały świat o jego decyzji. Nie jest łatwo, gdy jesteś zawodnikiem i pracujesz z trenerem przez długi czas, rozumiecie się taktycznie i mentalnie, a nagle pojawia się ktoś z zewnątrz – w tym wypadku Real Madryt – i informuje, że podpisał z twoim trenerem kontrakt. Stąd kiepska atmosfera, która nie jest dobra dla piłkarzy, ale prezes hiszpańskiej federacji podjął decyzję, która musiała zostać podjęta, analizuje Paixao.

– Mam nadzieję, że Portugalia na tym skorzysta. Wciąż uważam, że Hiszpania ma bardzo dobry zespół, ale jeśli trafi jej się dodatkowo gorszy dzień, to mam nadzieję, że uda nam się wygrać – przyznaje.

PORTUGALIA I HISZPANIA: RYWALE POZA BOISKIEM?

Piątkowy mecz na szczycie Grupy B, z perspektywy potencjalnego rywala w 1/8 finału, przynajmniej na papierze wydaje się arcyważny. Drużyna, która zajmie drugie miejsce, dalej najprawdopodobniej zmierzy się z Urugwajem Luisa Suareza i Edinsona Cavaniego. Zwycięzca zaś trafi na jeden z pozostałych, teoretycznie znacznie łatwiejszych do pokonania zespołów z Grupy A: Egipt, Arabię Saudyjską lub gospodarzy, Rosję.

Czy rywalizacja na boisku rozciąga się na tą pozaboiskową? Czy Portugalia i Hiszpania faktycznie są ku sobie wrogo nastawione?

– Spójrz, sam jestem z Portugalii, a uwielbiam Hiszpanię – mówi z szczerą radością na twarzy Flavio.  – Grałem tam przez trzy lata, często jeżdżę do Hiszpanii na wakacje, mam tam wielu przyjaciół. Dla mnie ten problem nigdy nie istniał, nawet kibicuję Hiszpanii w międzynarodowych rozgrywkach! To świetny kraj z wieloma wspaniałymi ludźmi, więc jestem tu także po to, aby potwierdzić, że nie mamy z Hiszpanią absolutnie żadnego problemu! Liczę na świetny Mundial dla obu drużyn, i że jedni i drudzy będziemy z jego powodu zadowoleni – podsumowuje piłkarz.

MISTRZEM BRAZYLIA, KRÓLEM STRZELCÓW CR7, POLSKA W ĆWIERĆFINALE

Typy napastnika Lechii na Mistrzostwa Świata w Rosji raczej nie zaskakują. Mistrz?

– Brazylia. To jedna z najbardziej topowych drużyn tego Mundialu. Mają świetną grupę mocnych zawodników, dobrą technikę, grają futbol niebezpieczny dla przeciwnika – zwłaszcza w kontrataku, dzięki Neymarowi i Coutinho. Wierzę, że przed nimi znakomite mistrzostwa, wyjaśnia Paixao.

Kto zostanie, zdaniem Portugalczyka, królem strzelców? – Oczywiście Cristiano Ronaldo! Zawsze mu kibicuję, to bez wątpienia najlepszy piłkarz świata. Wierzę, że zostanie królem strzelców i mam nadzieję, że bardzo nam pomoże na tych mistrzostwach – mówi bez chwili zwątpienia.

A Polska, jak poradzi sobie na turnieju w Rosji? – Postawię na ćwierćfinał. Wierzę w Polskę. Mistrzostwa Europy wyszły jej świetnie. Jeśli tylko wyjdą z grupy, to już na Euro pokazali, że dalej, gdy decyduje jeden mecz, wszystko może się zdarzyć – podkreśla Flavio.

– Wspaniale byłoby zobaczyć finał Portugalia-Polska! – dodaje. – Wszystko może się zdarzyć. Na Euro w 2004 roku nikt nie wierzył w Grecję, a ta pokonała nas w finale.

Mecz Portugalia-Hiszpania w piątek o godzinie 20:00.

Anita Kobylińska