Sport
Fot. Radio Gdańsk/Jacek Klejment

środa,

16 maja 2018

10:27

Bilans strat trójmiejskiego sportu - Mika, Marcjanik, Schulz. Lijewski zostaje w Wybrzeżu

Mateusz Mika, Damian Schulz, Michał Marcjanik - to najbardziej znaczące nazwisku ludzi, których zabraknie, bądź może zabraknąć w trójmiejskim sporcie.

Największe straty poniesie siatkarski Trefl, najmniejsze koszykarskie Asseco. Wzmacnia się żeński Basket 90.

TREFL BEZ GWIAZD

Sportowej, medialnej i marketingowej wartości siatkarzy Trefla nie sposób przecenić. Mateusz Mika to mistrz świata, Damian Schulz - najlepszy atakujący ekstraklasy. Do tego dochodzi jeszcze Artur Szalpuk, jedna z największych nadziei polskiej siatkówki. Przy ograniczonym budżecie Trefla - ludzie nie do zastąpienia.

Z drugiej strony są Jakubiszak, Niemiec i Majcherski mądrze wprowadzani do seniorskiej siatkówki przez Andrea Anastasiego. Rozgrywający Marcin Janusz i atakujący Maciej Muzaj są na wznoszącej i jeżeli znajdą wspólny język z włoskim szkoleniowcem, to ich kariery przyśpieszą. Jeśli Trefl ma walczyć o play-offy, to potrzeba jeszcze 2-3 wiodących graczy na rozegraniu i przyjęciu.

KOSZYKÓWKA BEZ STRAT

W koszykarskim Treflu chce zostać Filip Dylewicz. Bardzo trudno będzie utrzymać starszego z braci Kolendów, który rozwija się znakomicie i pojawia się już nawet temat draftu do NBA. W Asseco wszyscy poza Przemkiem Żołnierewiczem mają ważne kontrakty, a zatem trzęsienia ziemi nie będzie. Inaczej u koszykarek. Basket 90 opuściły liderki - Copper, Vitola i Jankoska. Zastąpią je Dobre Anioły z Koszyc - Barbora Balintova i Anna Jurcenkova oraz skrzydłowa reprezentacji Australii - Rebecca Allen.

REWOLUCJI W WYBRZEŻU NIE BĘDZIE

Marcin Lijewski był jednym z najlepszych leworęcznych szczypiornistów świata, grał m.in. w Wiśle Płock. W Wybrzeżu wyrobił sobie markę zdolnego trenera i teraz paliwowy potentat podobno złożył ofertę nie do odrzucenia. "Lijek" postanowił jednak rozwijać warsztat w Gdańsku. Z Wybrzeżem pożegna się prawdopodobnie Łukasz Rogulski, który ma ochotę spróbować szczęścia w Płocku, ale będzie miał godnego następcę. Z drużyny odejdzie 2/3 zawodników, ale przybędą nowi - bramkarz, obrotowy i leworęczny rozgrywający. - To będą naprawdę dobrzy gracze - zapewnił nas menedżer Damian Wleklak, który przyznał, że nie zamierza wracać na ławkę trenerską.

ARKA ODTWARZA KRĘGOSŁUP

Arka straciła Michała Marcjanika, na którym nie zarobi, bo nie zdołała przedłużyć wygasającego za półtora miesiąca kontraktu. W Gdyni nie ma jednak piłkarzy wybitnych i dlatego nie będzie raczej problemów z zachowaniem kręgosłupa drużyny. Chyba, że pojawią się wielkie pieniądze, a z nimi aspiracje wyższe niż utrzymanie w ekstraklasie. To jednak mało prawdopodobny scenariusz. Patent na dobre wyniki za małe pieniądze ma w polskiej lidze Jagiellonia Białystok.

Włodzimierz Machnikowski