Sport
fot. Robert Silski/Radio Gdańsk

niedziela,

11 marca 2018

20:57

MH Automatyka nie trafiła żadnego karnego i rywalizacja o utrzymanie wraca do Gdańska

Hokeistom MH Automatyki nie udało się zakończyć walki o utrzymanie w czterech spotkaniach. W niedziele, w Janowie o losach meczu decydowały rzuty karne, które zdecydowanie lepiej egzekwowali gospodarze i tym samym rywalizacja z Naprzodem wraca do Gdańska.
Po sobotnim zwycięstwie, gdańszczanie byli o krok od utrzymania w lidze, do którego potrzebują zaledwie jednego zwycięstwa.

SZYBKIE PROWADZENIE

Porównując niedzielne spotkanie, do meczu który odbył się dzień wcześniej to tym razem gospodarze jako pierwsi wyszli na prowadzenie. W 6. minucie składną akcję wykończył Chrousek. Naprzód jednak długo nie cieszył się z prowadzenia. W 12. minucie do remisu doprowadził, wracający po kontuzji ręki Niemiec Yannick Mund. Pierwsza tercja zakończyła się remisem 1:1.

DWA SIERPOWE NAPRZODU

W drugiej tercji na lodzie dominowali już tylko gospodarze. W 32. minucie Naprzodowi prowadzenie dał Gryc, a tuż przed zakończeniem tercji na 3:1 podwyższył Kosakowski. Wydawało się, że po takim nokaucie gdańszczanie nie zdołają się podnieść, lecz udało się to im w trzeciej tercji.

JAK ZWYKLE... CZESI

MH Automatyka się nie poddała. Po siedmiu minutach trzeciej tercji bramkę kontaktową strzelił Mateusz Strużyk, a ponad pięć minut przed zakończeniem meczu znowu popisali się gdańscy Czesi. Vitek zagrał do Stebera, ten dograł do Polodny, a doświadczony zawodnik pokonał Speśnego precyzyjnym strzałem tym samym doprowadzając do remisu. Wynikiem 3:3 zakończyła się trzecia tercja, a więc sędzia zarządził dogrywkę. W niej nie padły bramki, a o losach spotkania musiały zdecydować rzuty karne.

RAŻĄCA NIESKUTECZNOŚĆ GDAŃSZCZAN

Niestety w serii rzutów karnych, żadnej z gdańszczan nie pokonał bramkarza rywali. Pudłowali Polodna, Kalinowski, Steber i Vitek. Gospodarze zwyciężyli dzięki trafieniom Sedy i Jarosa. Tym samym rywalizacja o utrzymanie wraca do Gdańska. MH Automatyka w dalszym ciągu prowadzi w niej 3:1. Mecz odbędzie się w piątek w hali Olivia.

lus