Sport
Fot. PAP/Adam Warżawa

niedziela,

11 marca 2018

16:30

Bez problemów, wątpliwości i niespodzianki. Trefl spokojnie ogrywa outsidera

Do dziesięciu wydłużyli passę zwycięstw siatkarze Trefla. Gdańszczanie bez problemów pokonali Dafi Społem Kielce 3:0 (15:18, 25:19, 25:21) i mają szansę awansować na trzecie miejsce w tabeli.
Powiedzieć, że gdańszczanie dobrze rozpoczęli mecz, to nic nie powiedzieć. Zanim kibice zdążyli wygodnie rozsiąść się w fotelach, już było 8:2. Punktowali wszyscy zawodnicy. Od zastępującego Mateusza Mikę Wojciecha Ferensa, po TJ’a Sandersa, który pomimo nie najwyższego jak na siatkarza wzrostu, potrafił zatrzymać rywala pojedynczym blokiem. Kielczanom trzeba oddać jeden moment gry, po którym zmniejszyli straty do trzech oczek po dwóch dobrych atakach i zatrzymaniu Damiana Schulza. Po chwili jednak goście trafili w siatkę, a asem serwisowym popisał się Ferens i było 20:15. Seta, przy stanie 25:18, skończył właśnie Ferens.

JEDEN MOMENT SŁABOŚCI

Niewiele więcej działo się w drugiej partii. Trefl rozpoczął ją minimalnie gorzej, bo prowadził 9:4 i dalej spokojnie kontrolował wydarzenia na boisku. Jedyny moment słabości podopiecznym Andrei Anastasiego przydarzył się, kiedy prowadzili już 24:15. Losy seta były już rozstrzygnięte, ale rywale zdobyli jeszcze cztery „oczka” z rzędu, aż w końcu trafił Szymon Jakubiszak i zespoły mogły zejść do szatni na przerwę przy prowadzeniu gospodarzy 2:0.

WYRÓWNANY TRZECI SET

Trzeci set, jako jedyny, był wyrównany. Goście poprawili grę w ataku, a i gospodarze nie byli już tak skoncentrowani jak wcześniej i w efekcie do stanu 16:16 trwała walka punkt za punkt i momentami to goście byli na prowadzeniu. Wtedy jednak w końcu "Gdańskie Lwy" odskoczyły na dwa punkty po potężnym ataku Schulza i trener Dafi Społem poprosił o czas. Nie pomogło, bo po powrocie na parkiet blok postawił Piotr Nowakowski, a w kolejnej akcji poprawił atakiem z przechodzącej piłki i było 20:16. O tego momentu kielczanie zdobyli jeszcze pięć punktów, ale wygranie seta było poza ich zasięgiem. Ostatnia piłka należała do Ferensa. 

DO PLAY-OFFÓW Z "PUDŁA"?

To dziesiąte z rzędu zwycięstwo siatkarzy Trefla, którzy nie zaznali porażki od 13 stycznia. Gdańszczanie mają szansę na stałe awansować na trzecie miejsce w tabeli, bo choć chwilowo wyprzedzili Onico Warszawa, to stołeczny zespół rozegrał o dwa mecze mniej. Żółto-czarni pewnie kroczą w stronę play-offów i możliwe, że wejdą do nich nawet z drugiej pozycji w tabeli.

Trefl Gdańsk - Dafi Społem Kielce 3:0 (25:18, 25:19, 25:21)

Tymoteusz Kobiela