Sport
Fot. PAP/Piotr Polak

wtorek,

12 grudnia 2017

10:00

Powtórzyć grę i wynik z Kielc. Trzy zadania Arki w meczu z Górnikiem

Wygrana z Koroną 3:0 to już historia. Historia, którą trzeba się zainspirować, żeby znów wyrwać punkty faworytowi. Do Gdyni przyjeżdża lider. Żółto-niebiescy już raz nie dali się Górnikowi pokonać, żeby to powtórzyć, będą musieli wzorowo wykonać trzy zadania.
ZATRZYMAĆ STAŁE FRAGMENTY GRY

Gra Górnika nie jest wielką filozofią. Opiera się na dwóch elementach. Jednym są stałe fragmenty gry. To, jak dokładnie piłkę w pole karne dostarcza Rafał Kurzawa, jest marzeniem każdego (przynajmniej grającego w ekstraklasie) piłkarza. Reprezentant Polski dośrodkowuje  precyzją neurochirurga, a to daje efekty. Nawet kiedy zabrzanom nie idzie, wystarczy jeden rzut wolny i często wychodzą na prowadzenie (patrz: ostatni mecz Lechii z Górnikiem). Niedopuszczenie do stałych fragmentów gry blisko własnej „szesnastki” i dobra obrona, kiedy już się zdarzą, będą kluczem do zatrzymania maszyny Macina Brosza.

ZATRZYMAĆ KONTRATAKI

Drugim elementem, z którego składa się gra zabrzan, są błyskawiczne kontrataki. Górnik dostaje piłkę i pędzi jakby jutra miało nie być. Proste? Oczywiście, że proste, ale w ekstraklasie daje kosmiczne efekty.  Kto pozwoli zespołowi trenera Brosza na wyprowadzanie kontrataków, może zapomnieć o zdobyczy punktowej. Prostopadłe piłki zagrywa Kurzawa, na skrzydle ma kolejnego reprezentanta – Kądziora, a z przodu dynamit, którego zneutralizowanie będzie zadaniem trzecim.

ZATRZYMAĆ ANGULO

Jak mówią Anglicy: proste, ale nie łatwe. Hiszpan póki co zjada ligę na śniadanie. Dziewiętnaście meczów, dziewiętnaście bramek. Gonią go Marco Paixao ze Świerczokiem, ale jeśli Angulo nie zaliczy nagle jakiejś tragicznej zapaści, to o koronie króla strzelców pozostali będą mogli tylko pomarzyć. Jak go zatrzymać Leszek Ojrzyński może zapytać… biało-zielonych. Przeciwko Lechii Hiszpan zdobył co prawda jedną bramkę, ale już w rewanżu miał tylko jedną okazję i skończył mecz z zerowym dorobkiem. Angulo jest piekielnie groźny, bardzo dynamiczny, a swoje szanse zazwyczaj bezwzględnie kończy. Jeżeli gdynianie zostawią mu miejsce, prawdopodobnie już dzisiaj złamie barierę dwudziestu goli w Ekstraklasie.

Zadania do wykonania Arka ma trzy i musi wszystkie wykonać, bo każdy element z osobna może zapewnić Górnikowi wygraną. Gdynianie pokazali już, że niestraszna im czołówka ligi, ale teraz zadanie jest trudniejsze, bo trzeba zmierzyć się z liderem. Jeśli skończy się tak, jak w pierwszym meczu obu drużyn, będzie można ogłosić duży sukces.

Arka Gdynia – Górnik Zabrze wtorek, 12 grudnia, 20:30.

Tymoteusz Kobiela