Sport
Renat Gafurow (pierwszy z lewej) może pożegnać się z żużlowym Wybrzeżem fot. Robert Silski/Radio Gdańsk

czwartek,

12 października 2017

22:27

Zdunek Wybrzeże buduje skład na przyszły sezon. Możliwe wzmocnienie z ekstraligi. Jest kilka pożegnań

W połowie listopada ma zakończyć się budowa składu żużlowego Zdunek Wybrzeża. W klubie rozpoczęły się już rozmowy z zawodnikami, którzy potencjalnie mieliby wzmocnić pierwszoligowy zespół w przyszłym sezonie. Według naszych informacji, klub nie przedłuży kontraktów z trzema żużlowcami.
Działacze Zdunek Wybrzeża postanowili nie rozpamiętywać długo przegranego barażu o ekstraligę i zabrali się za budowę składu na przyszły sezon. Jak udało nam się dowiedzieć, trzon zespołu zostanie zachowany. Chodzi o czterech zawodników, którzy przez większość poprzedniego sezonu prezentowali równą formę. Kolejnych trzech będzie musiało się z Gdańskiem pożegnać. 

POŻEGNANIA

Żużlowcem, który na pewno w przyszłym sezonie nie będzie występował nad morzem, jest Hubert Łęgowik. Tutaj zaskoczenia nie ma. Zawodnik, który miał walczyć o pierwszy skład, zawiódł na całej linii. Jego słaba dyspozycja, w perspektywie kontuzji Oskara Fajfera, okazała się decydująca w kontekście awansu do ekstraligi. I nie chodzi tutaj o barażowe spotkanie przeciwko Get Well Toruń, a wcześniejsze z Unią Tarnów w finale Nice 1. Ligi Żużlowej. Przypomnijmy, że wówczas do awansu zabrakło zaledwie trzech punktów, a postawa Łęgowika, zwłaszcza w meczu wyjazdowym, pozostawiała wiele do życzenia. 

Kolejnym zawodnikiem, który jak się dowiedzieliśmy, niemal na pewno pożegna się z torem przy Zawodników, jest Troy Batchelor. Australijczyk miał być zagranicznym liderem drużyny z Gdańska, ale zaliczył bardzo nierówny sezon. Sama za siebie mówi także średnia biegowa Batchelora. 1,987 - to wynik zdecydowanie odbiegający od oczekiwań.

Niestety 11. sezonu nad morzem najprawdopodobniej nie spędzi Renat Gafurow. Rosjanin może nie znaleźć angażu w drużynie na przyszły sezon. Ulubieniec gdańskich kibiców na stałe zapisał się w historii klubu. Przed rokiem stał się najskuteczniejszym obcokrajowcem w dziejach klubu z Gdańska. 

TRZON ZACHOWANY

Według naszych informacji, klub zdecyduje się na zachowanie trzonu drużyny z sezonu 2017. O sile gdańszczan stanowił Anders Thomsen. Duńczyk był objawieniem sezonu. Dzięki znakomitej postawie i ogromnej waleczności, zanotował czwartą średnią w Nice 1. Lidze Żużlowej. Z zatrzymaniem Thomsena nie powinno być problemów, ponieważ jego kontrakt obowiązuje do końca sezonu 2018.

Nie zawiódł też Kacper Gomólski. Patrząc na względy stricte sportowe, to on podtrzymał szansę Wybrzeża na awans do ekstraligi niemal do końca rewanżowego meczu barażowego z Toruniem. Równą dyspozycję potwierdził także w perspektywie całego sezonu, zdobywając 9 średnią w lidze.

Kolejnym Polakiem, który w Gdańsku ma pozostać, jest Oskar Fajfer. Pomimo feralnego upadku podczas finału Nice 1. Ligi Żużlowej, ciężkiej kontuzji i formy, która zdecydowanie odbiegała od tej z sezonu 2016, klub postanowił dać mu kolejną szansę.

Wybrzeże usiądzie także do negocjacji z kolejnym Duńczykiem. Mikkel Bech który awaryjnie został zakontraktowany przed półfinałowym spotkaniem z Lokomotivem Dauvgapils, okazał się kolejnym objawieniem. W 12 biegach zdobył łącznie 43 punkty i 3 bonusy, uzyskując średnią biegową 2,000. Młody Duńczyk rozważa jednak starty w ekstralidze, a to może być decydujące w ostatecznych rozmowach. 

WZMOCNIENIA

Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, Wybrzeże zaczęło poważnie sondować rynek w poszukiwaniu wzmocnień. 

Cały czas w kręgu zainteresowań gdańskiego klubu pozostaje Peter Kildemand. Duńczyk niemal na pewno pożegna się z Fogo Unią Leszno. Niedawno głośno mówiło się, że 28-latek znalazł się w kręgu zainteresowań Włókniarza Częstochowa. Włodarze "Lwów" tych doniesień nie potwierdzają. Sam zawodnik chciałby jeździć w ekstralidze, ale według naszych informacji, Wybrzeże prowadzi z nim rozmowy na temat ewentualnej współpracy w przyszłym sezonie. 

W przypadku fiaska rozmów z Duńczykiem, kontrakt z Wybrzeżem mógłby podpisać Andriej Karpow. Zawodnik, który ostatnio jeździł w Falubazie Zielona Góra, nie mógł zaliczyć sezonu do udanych. W ostatnim meczu ze Stalą Gorzów, żużlowiec przed kamerami stacji nSport+ przyznał, że to jego ostatni mecz w Zielonej Górze. Miejscem do odbudowania formy miałby być Gdańsk. Ukrainiec pozostaje w tym przypadku jedynie opcją rezerwową.

Wybrzeże, po raz kolejny, poważnie zainteresowane jest ściągnięciem Dawida Lamparta. Zawodnik Stali Rzeszów w kręgu zainteresowań gdańskiego klubu znalazł się już w poprzednim sezonie. Wówczas żużlowiec postanowił pozostać w macierzystym klubie. W przyszłym sezonie okoliczności się jednak zmienią. Stal niespodziewanie spadła z pierwszej ligi. Podopieczni trenera Stachyry przegrali barażowy pojedynek z Motorem Lublin i pierwszy raz w historii znaleźli się w najniższej klasie rozgrywkowej. To może okazać się decydujące w kontekście kariery 27-letniego zawodnika, z którym, według naszych informacji, Wybrzeże rozpocznie negocjacje. 

Powyższe nazwiska to nie jedyne, które pojawiają się w kręgu zainteresowań Wybrzeża. Udało nam się ustalić, że Wybrzeże poważnie zainteresowane jest także ściągnięciem Rafała Okoniewskiego z GKM Grudziądz, Norberta Kościucha z Polonii Piła i Artura Czaję z Unii Tarnów. Układankę mają uzupełnić juniorzy - Dominik Kossakowski, Aureliusz Bieliński i wchodzący do składu Karol Żupiński.

Wojciech Luściński