Sport
fot. Robert Silski/Radio Gdańsk

niedziela,

24 września 2017

15:08

Żużlowcom Wybrzeża do awansu zabrakło trzech punktów. Marzenia o ekstralidze można jeszcze spełnić w barażu

Minimalna przegrana żużlowców Zdunek Wybrzeża w finałowym rewanżu przeciwko Unii Tarnów. Podopieczni Mirosława Kowalika ulegli na wyjeździe 40:50 i do awansu zabrakło zaledwie trzech punktów. W Tarnowie zawiedli przede wszystkim Troy Batchelor i Hubert Łęgowik. To ich punktów w tym spotkaniu zabrakło najbardziej.

Troy Batchelor oraz Mikkel Bech w pierwszej parze, natomiast Hubert Łęgowik z Andersem Thomsenem w drugiej. Na taką zmianę zdecydował się trener Mirosław Kowalik przed drugą odsłoną finałowego meczu Nice 1. Ligi Żużlowej. Szkoleniowiec trafił w dziesiątkę, bo już w pierwszym biegu gdańszczanie mogli zwyciężyć. Świetnie spod taśmy ruszył Troy Batchelor, w jego ślady mógł pójść Mikkel Bech. Niestety Duńczyk wybrał gorszą ścieżkę i przez większość biegu utrzymywał się remis 3:3. Batchelor przez cały czas odpierał ataki Jamróga, ale tarnowianin nie dał za wygraną. Na ostatnim łuku złamał do krawężnika i wyprzedził Australijczyka, dając swojej drużynie zwycięstwo 4:2.

JUNIORZY MOGLI ODROBIĆ

Szybko odrobić mogli juniorzy. Tym samym torem co Batchelor w pierwszym biegu, pojechał Dominik Kossakowski. Niestety junior szybko dał się minąć Patrykowi Rolnickiemu, ten pewnie dowiózł trzy punkty i remis 3:3. W kolejnej gonitwie, kolejny remis. Pomimo, że para gospodarzy Czaja-Mroczka od początku prowadziła podwójnie, do głosu zaczął dochodzić Thomsen, który świetnym atakiem minął dwóch zawodników i na pewnym prowadzeniu dojechał do mety.

TARNÓW CHCIAŁ UCIEC

Niestety już w 5. wyścigu Wybrzeże przegrało podwójnie. Za pierwszy bieg ewidentnie zrehabilitowali się Artur Mroczka i Artur Czaja. Tarnowianie obejchali Batchelora i Becha, prowadząc od początku do końca zwyciężyli 5:1 i Unia prowadziła 18:12. Wybrzeże pierwsze biegowe zwycięstwo odniosło dopiero w szóstym biegu. Kolejny raz z doskonałej strony zaprezentował się Anders Thomsen. Młody Duńczyk już na pierwszym łuku minął swojego starszego rodaka Kennetha Bjerre. Punkt dołożył Łęgowik i Wybrzeże zmniejszyło straty do 4 punktów. Niestety im dalej w mecz, tym coraz lepiej zaczęli sobie radzić gospodarze. Żużlowców Wybrzeża nie opuszczał pech.

CO ZROBIŁ ŁĘGOWIK?

Tak naprawdę o losach meczu zdecydował bieg numer 8. Na pierwszym łuku, nie zahaczany przez nikogo Hubert Łęgowik upadł na tor. W tym czasie na prowadzeniu był już Anders Thomsen. Niestety młody gdańszczanin zamiast wstać i zjechać z toru, liczył na powtórzenie wyścigu w czteroosobowym składzie. Przeliczył się. Sędzia wykluczył go z wyścigu, a w powtórce Thomsen uległ poważnemu wypadkowi. Zdołał wstać z toru, dojechać do mety, ale w parku maszyn stracił przytomność. Od tego momentu Unia zaczęła uciekać.

CO BY BYŁO GDYBY

Przed biegami nominowanymi Unia miała przewagę 12 punktów. Wybrzeże musiało wygrać jeden bieg przynajmniej 5:1, a w drugim liczyć na 4:2. Część planu udało się zrealizować. W 14. biegu para Thomsen-Gomólski dowiozła wygraną 4:2 i losach finału miał zdecydować ostatni bieg. Niestety ten także zakończył się dla gdańszczan pechowo. Na pierwszym okrążeniu za mocno na ostatnim łuku wyniosło Kacpra Gomólskiego. Ten uderzył w Jakuba Jamróga. Sędzia wykluczył "Gingera" i było już jasne, że to drużyna z Tarnowa pojedzie w ekstralidze. W powtórce walecznością wykazał się jeszcze Thomsen, ale jego wygrana i remis w biegu zdała się na nic. Wybrzeże ostatecznie przegrało 40:50. Gdańszczanie nie tracą szans na awans. 1 i 8 października zmierzą się w barażu z Get Well Toruń - przed ostatnią drużyna ekstraligi.


Grupa Azoty Unia Tarnów - 50 pkt.

9. Peter Ljung - 6 (1,2,3,w)
10. Jakub Jamróg - 11+2 (3,1*,2*,3,2)
11. Artur Czaja - 9+1 (1*,3,2,3,0)
12. Artur Mroczka - 10+2 (2,2*,1*,3,2)
13. Kenneth Bjerre - 10+1 (2,2,3,2*,1)
14. Kacper Konieczny - 0 (0,0,0)
15. Patryk Rolnicki - 4+1 (3,1*,0)

Zdunek Wybrzeże Gdańsk - 40 pkt.

1. Troy Batchelor - 5+1 (2,0,1*,0,2,-)
2. Mikkel Bech - 4 (0,1,2,1,-)
3. Hubert Łęgowik - 1 (0,1,w,-)
4. Anders Thomsen - 15 (3,3,1,2,3,3)
5. Kacper Gomólski - 11 (3,3,3,1,1,w)
6. Dominik Kossakowski - 3+1 (2,0,1*)
7. Marcin Turowski - 1+1 (1*,0,0)

Bieg po biegu:

1. Jamróg, Batchelor, Ljung, Bech - 4:2 (4:2)
2. Rolnicki, Kossakowski, Turowski, Konieczny - 3:3 (7:5)
3. Thomsen, Mroczka, Czaja, Łęgowik - 3:3 (10:8)
4. Gomólski, Bjerre, Rolnicki, Turowski - 3:3 (13:11)
5. Czaja, Mroczka, Bech, Batchelor - 5:1 (18:12)
6. Thomsen, Bjerre, Łęgowik, Konieczny - 2:4 (20:16)
7. Gomólski, Ljung, Jamróg, Kossakowski - 3:3 (23:19)
8. Bjerre, Bech, Batchelor, Rolnicki - 3:3 (26:22)
9. Ljung, Jamróg, Thomsen, Łęgowik (w/u4) - 5:1 (31:23)
10. Gomólski, Czaja, Mroczka, Turowski - 3:3 (34:26)
11. Jamróg, Bjerre, Bech, Batchelor - 5:1 (39:27)
12. Czaja, Batchelor, Kossakowski, Konieczny - 3:3 (42:30)
13. Mroczka, Thomsen, Gomólski, Ljung (w/u1) - 3:3 (45:33)
14. Thomsen, Mroczka, Gomólski, Czaja - 2:4 (47:37)
15. Thomsen, Jamróg, Bjerre, Gomólski (w/su) - 3:3 (50:40)
Wojciech Luściński