Sport

niedziela,

27 marca 2016

08:30

Ronaldo i Bale reaktywują ojcostwo. Obama swata córki z Leo Messim

Cristiano Ronaldo świetnie czuje się w roli tatusia i dlatego już wkrótce sześcioletni Cristianinho może mieć braciszka. U Garetha Bale'a rytm życia od tygodnia wyznacza maleńka Nava Valentina, siostrzyczka trzyletniej Alby Violety.
Czego można chcieć, gdy ma się wszystko? Będąc Cristiano Ronaldo – niewiele. Hat-trick w meczu z Barceloną? Wyrwanie kilku punktów, by jednak powalczyć z Królewskimi o mistrzostwo? Niekoniecznie. Rodzeństwo dla Cristianinho to obecnie misja Portugalczyka, który chce po raz kolejny zostać ojcem.

PRAWIE JAK WŁASNE

Pieluchy i kołysanki, to na tym już niedługo skupi swoją uwagę portugalski snajper, który zapragnął mieć kolejne dziecko. Co jednak zrobić, gdy Irinę Shayk znudziła poranna kolejka do lustra w łazience, a kolejnej poważnej kandydatki na horyzoncie brak? Sprawa jest prosta – wystarczy wybrać odpowiednią damę oraz posiadać milion dolarów, który zapewni zdobywcy trzech Złotych Piłek to, że aż do momentu porodu wybranka będzie dbała o dziecko jak o swoje własne. Co potem? Kilka dokumentów, parafka tu i tam, i dziecko – podobnie jak Cristiano Jr. – wychowywane będzie jedynie przez piłkarza, w pełnej zgodzie z prawem.

POZNAĆ MESSIEGO

Podczas gdy CR7 załatwia ostatnie formalności z amerykańską surogatką, prezydent USA podjął się w Argentynie swojej osobistej misji. Na podbój Ameryki Południowej pojechał w towarzystwie swoich dwóch pięknych córek, które mają jedno marzenie: poznać Leo Messiego. Pierwsza próba upolowania argentyńskiej gwiazdy zakończyła się niepowodzeniem, ale wszystko wskazuje na to, że będą kolejne. Leo, acz zaskoczony, bardzo chętnie amerykańską głowę państwa pozna. I jego córki również.

Temu wszystkiemu przygląda się z boku Gareth Bale, który jako jedyny spokojnie i poza błyskiem fleszy cieszy się nowo narodzoną córeczką, Navą Valentiną.

Na wielkanocne „Piłkarskie plotki” zapraszają Anita Kobylińska i Włodzimierz Machnikowski.

Posłuchaj audycji:


Włodzimierz Machnikowski/mich