Sport
fot. 400mm.pl/Wojciech Figurski

niedziela,

09 stycznia 2022

21:24

14:0 to nowy znak rozpoznawczy koszykarzy Trefla. Sopocianie ogrywają PGE Spójnię po niesamowitej końcówce

Niesamowita końcówka spotkania Ekstraklasy koszykarzy w Ergo Arenie. Trefl we własnej hali pokonał PGE Spójnię Stargard, mimo, że przegrywał 0:19, oraz 9:26. Wygraną zapewniła niesamowita końcówka, którą sopocianie wygrali 14:0.

Czego w tym meczu nie było... Od pudeł, niedokładności i niemocy, przez poprawę gry, delikatne zbliżenie się do rywala, po spektakularny triumf w końcowych fragmentach. Widowisko Trefla z PGE Spójnią miało dwa oblicza, jedno - to dłuższe, w którym gospodarze po prostu grali źle i nie mieli pomysłu na niwelowanie zakusów rywala. Drugie, trwające dosłownie kilka minut czwartej kwarty, w których wszystko diametralnie się zmieniło na korzyść gospodarzy. 

FINISZ GODNY MISTRZÓW

Trefl odżył na ostatniej prostej - nie pozwolił Spójni zdobyć punktów w ostatnich pięciu minutach spotkania, samemu zaliczając serię 14 oczek. Odradzali się główni aktorzy tego widowiska stopniowo - Darrin Dorsey po fatalnym początku, okraszonym czterema pudłami za trzy, z każdą następną odsłoną rósł w siłę, by zakończyć zawody z 22-punktami i aż pięcioma trójkami. DeAndre Davis szybko zaliczył kilka fauli, ale w końcówce wykonał kluczowe przechwyty, pozwalające wyjść na prowadzenie, a w ostatnich kilkudziesięciu sekundach także utrzymać minimalną zaliczkę. Wreszcie Brandon Young, który na przestrzeni całego sezonu zawodzi jako lider, ale w kilku momentach wziął na siebie odpowiedzialność za wynik i podania do kolegów.

RYWAL WYPUŚCIŁ WYGRANĄ

Spójnia Stargard ma czego żałować. Witała się z gąską nie tylko na początku meczu, kiedy po prostu wpadało wszystko, a rywal niczym nie odpowiadał. Najgorsze dla Marka Łukomskiego i jego drużyny zdarzyło się w samym końcu, kiedy to wygrany mecz zamienił się najpierw w nerwówkę, finalnie zaś w utratę punktu na wagę wygranej. Przyjezdni po prostu stanęli, licząc na dowiezienie wypracowanej przewagi, co skończyło się kuriozalnym obrotem spraw.


Trefl Sopot - PGE Spójnia Stargard 72:71 (9:26, 21:13, 22:17, 20:15).

Trefl: Darrin Dorsey 22, Josh Sharma 17, Darious Moten 14, Brandon Young 7, DeAndre Davis 7, Karol Gruszecki 5, Paweł Leończyk 0.

PGE Spójnia Stargard: Baylee Steele 21, Justin Gray 18, Admon Gilder 15, Nick Spires 7, Tomasz Śnieg 5, Daniel Szymkiewicz 3, Kacper Młynarski 2.

 

Paweł Kątnik