Sport
Uczestnicy tegorocznego biegu (fot. Gdański Ośrodek Sportu)

niedziela,

17 października 2021

11:36

Biegali po fortyfikacjach na Górze Gradowej. "Trasa bardzo techniczna, coś zupełnie innego niż płaski teren"

Sobotnim biegiem po fortyfikacjach Gdański Ośrodek Sportu zakończył tegoroczny cykl imprez biegowych #RUNGDN. Ostatnią edycję wygrał Kamil Trzaskalski, dla którego był to… debiut w tej imprezie.

- Trudny i urozmaicony teren, z wieloma podbiegami, zbiegami, zmieniającą się nawierzchnią sprawia, że pokonanie dystansu pięciu kilometrów staje się wymagającym wyzwaniem - przyznaje Grzegorz Pawelec, główny specjalista ds. komunikacji w Gdańskim Ośrodek Sportu. - Jest jednak coś, co rekompensuje trudy takiego biegu. Widoki na panoramę Gdańska, stocznię, stare i główne miasto zapierają dech w piersiach i wraz z ciekawą trasą stanowią idealną receptę na biegowe zawody z historią w tle - dodaje.


Najszybszym zawodnikiem imprezy rozegranej 16 października został Kamil Trzaskalski ze Strzelna (Hapag-Lloyd Running Crew), który na pokonanie dystansu potrzebował 20 minut i 16 sekund. Drugie miejsce wywalczył Jarosław Tuszyński z Gdańska (Fighting runners) z czasem 20:22. Na podium zameldował się jeszcze Łukasz Pomagruk z Kiezmarka (Ustaw się na bieganie w Gdańsku), a jego rezultat to 21:19.

- Trasa była wymagająca; dużo podbiegów, zbiegów i nierówności, więc trzeba było uważać przez cały czas i przede wszystkim dobrze rozplanować siły - podsumowuje zwycięzca Kamil Trzaskalski. - Na początku biegłem razem z kilkoma innymi zawodnikami, ale potem dystanse między nami dość szybko się powiększyły. Widać, że każdy przekalkulował to sobie inaczej, a mi się udało najlepiej. Zadowolony jestem też z czasu. To był mój debiut na #RUNGDN. Planowałem wystartować wcześniej, ale kontuzja pokrzyżowała mi szyki i bardzo żałuję, bo impreza naprawdę bardzo fajnie zorganizowana. W przyszłym sezonie, o ile będzie okazja, na pewno też wystartuję - zapowiada Kamil Trzaskalski.

 

run 3 DSC 0244 resize

(fot. Gdański Ośrodek Sportu)

 

W klasyfikacji kobiet równych sobie nie miała tegoroczna mistrzyni Europy w duathlonie. Monika Pieniążkiewicz z Gdańska wygrała bieg z czasem 23:06. Jako druga finiszowała Martyna Stańczyk z Gdańska (24:27), a trzecie miejsce wywalczyła również gdańszczanka Beata Stramska (Nordhr) z wynikiem 25:04.

- Trasa bardzo techniczna, także coś zupełnie innego niż płaski teren - mówi zwyciężczyni w klasyfikacji kobiet. - Polecam wszystkim, którzy chcą się sprawdzić. Jestem triathlonistką, we wrześniu miałam okres roztrenowania i teraz powoli wracam na nowo do treningów, więc chciałam sprawdzić, na jakim aktualnie jestem poziomie. Start był dla mnie etapem przygotowań do nowego sezonu - dodaje.

Również dla niej był to pierwszy występ w cyklu #RUNGDN. - Wcześniej terminy kolidowały mi ze startami triathlonowymi - tłumaczy Monika Pieniążkiewicz.

 

run 2 DSC 0240 resize

(fot. Gdański Ośrodek Sportu)

 

CYKL #RUNGDN

Impreza przez cały sezon zebrała spore grono sympatyków, regularnie startujących w poszczególnych edycjach. Jednym z nich jest z pewnością Jarosław Tuszyński, który za każdym razem finiszuje z flagą Gdańska.

- Bardzo podobało mi się miejsce rozgrywania zawodów. Cały cykl oceniam bardzo pozytywnie, lokalizacje spełniały moje oczekiwania. Fajne jest też to, że się te miejsca aktywizuje, a dla uczestników to okazja na sprawdzenie się i zobaczenie, co oferuje nam nasze miasto - mówi Jarosław Tuszyński.


Wydarzenie odbywało się pod patronatem Radia Gdańsk.

oprac. tm