Sport
400mm.pl/Paweł Piotrowski

środa,

29 września 2021

19:37

Siemaszko wykonał 300-procent zakładanej normy. Arka dalej, Powiśle nie dało rady

Piłkarze Arki Gdynia są już w 1/16 finału Pucharu Polski, po tym jak nie mieli żadnych problemów z ograniem GKS-u Bełchatów na jego terenie. Trzy bramki strzelił Artur Siemaszko, a po jednej dołożyli Haris Memic i Christian Aleman.

Przed meczem Siemaszko pytany o cele, odparł że chciałby zdobyć bramkę. Życzenia udało się wypełnić z 300-procentową nawiązką, bowiem aż trzykrotnie trafiał do "sieci" - w 15, 45, i 55 minucie. - Wykonałem swoją robotę, cieszę się że wpadły trzy bramki, bo to przełamanie było mi bardzo potrzebne. Ostatnio moje występy nie były najlepsze i mam nadzieję, że to jest taka karta z rękawa - komentował bohater spotkania.

Dla Arki był to także mecz srogiego rewanżu. Przed rokiem w lidze słaby GKS przyjechał do Gdyni i wygrał z Arką na jej terenie 2:1. Gdynianie postanowili jednak równać do występu wiosennego, kiedy w lidze na wyjeździe pokonali Gieksę gładko 3:0. Teraz dołożyli jeszcze dwa trafienia, które podobnie jak w przypadku Siemaszki, również były na przełamanie. Autor jednego z nich Christian Aleman miał być w Gdyni liderem, ale mimo nieprzeciętnych możliwości, często przechodzi obok meczów. Pucharowa zdobycz jest dopiero pierwszą w obecnym sezonie ekwadorskiego pomocnika.

POWIŚLE BEZ SZANS

Dla mieszkańców Dzierzgonia było to niewątpliwie wielkie święto. Miejscowe Powiśle przed kilkoma tygodniami zwyciężyło faworyzowany Bałtyk Gdynia w finale regionalnego PP i w nagrodę zagrało na szczeblu centralnym. Rywal może nie był nazbyt ekskluzywny, ale II-ligowe doświadczenie wystarczyło, by wywieźć z Pomorza gładkie 3:0. Powiśle nie będzie jednak miało do siebie wiele pretensji - to V-ligowiec, który i tak osiągnął ogromy sukces, a możliwość sprawdzenia się przy pełnych trybunach z rywalem grającym na co dzień z dużo poważniejszymi zespołami, będzie nagrodą pamiętaną na lata.

Wcześniej do 1/16 finału awansowała także Lechia Gdańsk po pokonaniu Jagiellonii Białystok 3:1.

 

 

 Paweł Kątnik