Sport
Na zdjęciu wykonanym w dniu 10 września br. polska załoga Tomasz Pyra i pilot Agnieszka Pyra (Honda Civic Type-R EP3) podczas Kryterium 100-lecia Powstań Śląskich - pierwszego z dziewięciu odcinków specjalnych wyścigu samochodowego - "5. Rajd Śląska", na błoniach Stadionu Śląskiego (fot. PAP/Andrzej Grygiel)

sobota,

11 września 2021

16:52

Nie żyje Agnieszka Pyra, jej mąż jest w szpitalu. Tragiczny wpadek na trasie Rajdu Śląska 2021

W wypadku na trasie Rajdu Śląska zginęła Agnieszka Pyra. 39-latka pilotowała męża Tomasza Pyrę, który jest w szpitalu. Razem tworzyli załogę nr 40. Powodem wypadku pochodzących z Pomorza sportowców najprawdopodobniej był poślizg.
W sobotę 11 września około godziny 11 przejeżdżali przez miejscowość Chybie. Był to trzeci z ośmiu zaplanowanych na ten dzień odcinków specjalnych rajdu zaliczanego do cyklu mistrzostw Polski. Tam, według wstępnych ustaleń policji, samochód wpadł w poślizg. Honda Civic wypadła z drogi i uderzyła w ogrodzenie posesji.

- Wstępne ustalenia na miejscu zdarzenia wskazują na to, że załoga na prostym odcinku drogi, tuż przed zakrętem, wpadła w poślizg. Pojazd wypadł z trasy i uderzył w ogrodzenie. Niestety, pilot, 39-letnia kobieta, zginął na miejscu. Kierowca nie odniósł obrażeń. Był trzeźwy. Została od niego pobrana krew do analizy. Na miejscu prowadzone były czynności policjantów pod nadzorem prokuratora. Odcinek drogi, na którym doszło do zdarzenia, był niedostępny dla kibiców - poinformowała w komunikacie policja.
 
"MIŁA, SYMPATYCZNA, CIEPŁA"

Organizatorzy zdecydowali o zakończeniu imprezy. Kierowcy z całego kraju składają kondolencje rodzinie zmarłej.

- Miła, sympatyczna, ciepła, wyjątkowa. Tak zapamiętałem Agnieszkę, gdy trzy tygodnie temu jechaliśmy razem jako załoga samochodu funkcyjnego na wyścigu górskim w Sopocie. Dzisiaj Agnieszki nie ma już z nami i nie wiem, dlaczego jej nie ma. Nie jestem w stanie zrozumieć, dlaczego nie ma akurat jej. Rajdy są całym życiem dla wielu z nas, ale nigdy nie pogodzę się z tym, że w ramach naszej pasji ktoś z nas może odejść. Jestem w tej chwili całym sercem z Tomkiem, mężem Agnieszki. Bardzo mi przykro – napisał w serwisie Facebook kierowca rajdowy Mikołaj "Miko" Marczyk.
 
Agnieszka Pyra mieszkała w Gdyni. Była (wraz z mężem) Samochodowym Mistrzem Polski w klasie OPEN 2WD, pracowała w Akademii Marynarki Wojennej. Odeszła w wieku 39 lat.

PRZERWANY RAJD

Dwudniowy rajd rozpoczął się w piątek Kryterium 100-lecia Powstań Śląskich. Na krótkim odcinku najszybsza była załoga Mikołaj Marczyk - Szymon Gospodarczyk (Skoda Fabia Rally2 Evo). W sobotę na zawodników czekało blisko 100 km na ośmiu odcinkach specjalnych wytyczonych w Wyrach, Bestwinie, Chybiu i Jastrzębiu Zdrój oraz na ulicach centrum Katowic. Do końca cyklu MP pozostały jeszcze Rajd Świdnicki i Koszyc.

Oprac. Puch/(PAP)