Sport
(Fot. Gdańska Akademia Tenisa)

poniedziałek,

07 czerwca 2021

18:10

Jędrzejowska i Radwańska przetarły szlak na tenisowy szczyt. Iga Świątek zna drogę. Historia kobiecego tenisa wg Henryka Dondajewskiego

Iga Świątek wciąż zadziwia tenisowy świat. Polka po osiągnięciu 1/8 turnieju singla jest także w ćwierćfinale rywalizacji deblistek. Polka, grająca w parze z Amerykanką Betanie Mattek Sands, po szalonym meczu pokonała parę Su Wei Hsieh - Else Mertrens.  W decydującej partii. Polka i Amerykanka przegrywały 1:5, by trzy razy przełamać rywalki, wygrać 6 gemów z rzędu i decydującego seta  seta 7:5 , broniąc 7 piłek meczowych.

- W turnieju singla Polka na kortach Rolanda Garrosa wygrała 10 pojedynków z rzędu bez straty seta.  Mecz z 18-letnią Ukrainką Martą Kostiuk o ćwierćfinał nie będzie spacerkiem - mówił gość radiowej "Dogrywki".

Henryk Dondajewski urodził się w Gdyni w 1936 roku. Wychował kilka pokoleń medalistów MP i uczestników międzynarodowych turniejów. Za największe tenisistki w historii uważa Jadwigę Jędrzejowską i Agnieszkę Radwańską. Za "polską" specjalność "drop shot ". Za swój największy sukces wychowawczy - wprowadzenie na krajowe szczyty powracającej na korty po urodzeniu dziecka Wandy Diłaj.

Ma dobre zdanie o Piotrze Sierzputowskim, także gdynianinie, który był dobrym tenisistą, ale jako trener, za sprawą wyników swej podopiecznej - Igi Świątek, wdarł się do elity, otrzymując tytuł Trenera Roku WTA.

- Wreszcie Iga Świątek. Jeśli przyspieszy forehand, będzie tenisistką kompletną - mówił w radiowej "Dogrywce" legendarny trener. 
 
 
Włodzimierz Machnikowski/pOr