Sport
fot. Lechia Gdańsk

sobota,

08 maja 2021

19:38

Lechia podzieliła się punktami z Cracovią. Liga Konferencji Europy wciąż w zasięgu

Kibicom Lechii nie dana byłą szansa pożegnania piłkarzy, bowiem w ostatniej kolejce gdańszczanie zagrają w Białymstoku, a dopiero 16 maja trybuny zostaną częściowo otwarte dla sympatyków futbolu. Był pomysł podejścia pod stadion, ale ten został zabezpieczony przez siły porządkowe. Ci co meczu nie widzieli, niewiele stracili...


Pierwszą groźną akcję przeprowadziła Cracovia. Z lewej strony po ziemi piłkę w pole karne wstrzelił kapitan drużyny Sergiu Hanca. Na miejscu byli jednak gdańscy obrońcy. To był sygnał, że pewna już utrzymania w ekstraklasie Cracovia w Gdańsku zamierza prowadzić otwartą grę. Tym bardziej, że do uregulowania był rachunek za wynik 0:3 w połowie grudnia w Krakowie.

DO PRZERWY 0:1

Wkrótce jednak inicjatywę przejęli gospodarze. W 15. minucie w efekcie starcia Siplaka z Filą na boisku pojawili się lekarze obu ekip. Obaj piłkarze po kilku minutach wrócili jednak do gry, obrońca Lechii w bandażowym turbanie. 

W 25. minucie Michał Siplak wystąpił w roli jednego z asystentów Cornela Rapy, który z bliska pokonał Dusana Kuciaka i dał Cracovii prowadzenie. Siplak dośrodkował z rzutu rożnego, piłkę trącił jeszcze głową Matej Rodin.

Kolejny błąd gdańskich obrońców mógł kosztować drugiego gola. Luis Rocha wbiegł w pole karne, ale strzelił obok słupka. W 33. minucie strzał Lusiusza z pola karnego obronił Kuciak

W rewanżu w olbrzymim zamieszaniu z bliska w nogi krakowskich obrońców strzelali Flavio i Ceesay. Ostatnie minuty pierwszej połowy to napór Lechii. Lae Flavio główkował ponad poprzeczką, a zdezorientowany sytuacją, w której znalazł się w polu karnym, nie zdołał z piątego metra pokonać Niemczyckiego.

Lechia w pierwszej połowie oddala sześć strzałów, żaden nie był celny...

PO PRZERWIE 1:0

Drugą połowę gdańszczanie zaczęli od bardzo efektownej akcji Ceesay'a, który zagrał z Falvio, wyszedł na czystą pozycję, ale interwencja Niemczyckiego była skuteczna.

Lechia dążyła do wyrównania. W 65. minucie trener Piotr Stokowiec wymienił skrzydłowych. Od początku 2 połowy za Saiefa wszedł Pietrzak . Po kolejnych 20 minutach Conrado i Ceesay'a zastąpili Żukowski i Haydary. 
Efekt przyszedł niemal natychmiast. Piękne dośrodkowanie Macieja Gajosa i takiż strzał głową Flavio Paixao. Od 70. minuty remis - 1:1.

Mimo przewagi i kilku wrzutek w pole karne Lechiści nie zdołali zmienić wyniku, który w pełni satysfakcjonował Cracovię.

 

Włodzimierz Machnikowski/amo