Sport
(Fot. Tomasz Zasinski/400mm.pl)

czwartek,

25 lutego 2021

19:20

Wyremontowana Arka bierze kurs na ekstraklasę. Po pucharowym zwycięstwie nad Górnikami z Łęcznej czas na tych z Jastrzębia

Tylko 3 punkty tracą piłkarze Arki do drugiego miejsca w tabeli Fortuna 1. Ligi, premiowanego awansem do PKO Ekstraklasy. Gdynianie zajmują szóste miejsce, które daje prawo gry w barażu. Na inaugurację rozgrywek wygrali w Jastrzębiu 4:0. W piątek o 16 podejmą rywala na Stadionie Miejskim.
Po znakomitym początku rozgrywek gdynianie spuścili z tonu. W 17 meczach zdobyli 29 pkt. Osiem zwycięstw, pięć remisów i cztery porażki to bilans, który pozostawia niedosyt.

W drużynie doszło do kilku znaczących zmian. Ireneusza Mamrota na stanowisku trenera zastąpił Dariusz Marzec. 50-letni szkoleniowiec zna się na awansach, bowiem w poprzednim sezonie wprowadził do ekstraklasy Stal Mielec. Ekstraklasowych wyzwań jednak nie podjął, rezygnując z pracy w Stali przed rozpoczęciem rozgrywek.

KURS JEST PROSTY - EKSTRAKLASA

- Mamy zadanie, jak najszybciej znaleźć się w ekstraklasie, czyli interesuje nas tu i teraz. Na razie nie patrzymy na tabelę i różnice pomiędzy zespołami. Chcemy wygrywać wszystkie mecze i jeśli będziemy gromadzić punkty, bezpośredni awans jest w naszym zasięgu. Wierzę, że w tym roku uda nam się wrócić na salony - powiedział Dariusz Marzec na przedmeczowej konferencji prasowej.

KADROWA REWOLUCJA 

Najbardziej spektakularna strata to odejście kapitana. Dariusz Marciniak zdecydował się na powrót do Łodzi, gdzie zaczynała zawodową karierę. Krajowy zestaw rywalizujący jesienią wzmocnili trzej obcokrajowcy: Ekwadorczyk Christian Aleman, Hiszpan Luis Valcarce i Holender Haris Memic, który ostatnio występował w drugoligowej Bytovii Bytów. 

Poza tym pozyskano napastnika Macieja Rosołka (Legia Warszawa), pomocnika Fabiana Hiszpańskiego (KKS 1925 Kalisz), bocznego obrońcę Pawła Sasina (Górnik Łęczna) oraz bramkarza Bartosza Przybysza (Olimpia Elbląg).

KONKRETNE PROPOZYCJE

- Planujemy grać ofensywnie, zdobywać bramki i wygrywać mecze. Ci zawodnicy nie trafili do nas przez przypadek, bo mieliśmy dobre rozeznanie, kogo chcemy pozyskać. Przyszli na konkretne pozycje, pokazali, że mają ogromne umiejętności i dobrze wkomponowali się do zespołu - z optymizmem ocenia zmiany szkoleniowiec Arki.
 
Włodzimierz Machnikowski/pb