Sport
fot. 400mm.pl/Tomasz Zasinski

środa,

02 grudnia 2020

20:21

Zima zaskoczyła drogo... Arkowców. Spotkanie z Koroną odwołane kilkadziesiąt minut przed pierwszym gwizdkiem

Miał być pojedynek dwóch spadkowiczów z Ekstraklasy i walka o czołowe lokaty Fortuna 1. ligi. Jest? Zdziwienie, niedowierzanie i bezproduktywny przyjazd kielczan do Gdyni. Zawodnicy czekali w meczowych strojach na wyjście na murawę, ta jednak zdaniem delegatów nie spełniła wymogów.

Decyzję o odwołaniu spotkania podano publicznie na kilkadziesiąt minut przed jego rozpoczęciem. Powodem miał być zły stan murawy stadionu przy ul. Olimpijskiej. Decyzja zastanawia, bowiem w ostatnich dniach w Trójmieście nie spadł śnieg, nie przeszła przez Gdynię śnieżyca, jedynie noc z wtorku na środę pojawiły się minusowe temperatury.

CO DALEJ?

Piłkarze z Kielc do Gdyni jechali zatem na darmo i być może w napiętym terminarzu będą musieli przyjechać jeszcze raz. Na razie nie wyznaczono nowego terminu rozegrania meczu, nie wiadomo też czy nieprzygotowanie płyty do gry będzie wiązało się z ewentualnymi konsekwencjami dyscyplinarnymi. Korona Kielce na oficjalnym klubowym koncie twitterowym opublikowała zdjęcia stanu murawy przy Olimpijskiej. Najbardziej zdeformowane były fragmenty za bramkami:

 

 

 

Tak prezentuje się murawa na Stadionie Miejskim w Gdyni ???? pic.twitter.com/sJd6wIURds

— Korona Kielce ???? (@Korona_Kielce) December 2, 2020

 

Jak czytamy dalej za profilem twitterowym Korony Kielce, jeszcze w środę ma zapaść decyzja, czy mecz odbędzie się w czwartek w południe (na co pozwala regulamin rozgrywek), czy w innym terminie. Istnieje też zapis, pozwalający zweryfikować wynik na 0:3 na niekorzyść drużyny, która nie przygotowała boiska do gry. O tym, jaki punkt regulaminu zastosować, zdecyduje delegat PZPN.

Oba zespoły jeszcze w poprzednim sezonie rywalizowały w piłkarskiej Ekstraklasie. W Kielcach lepsza była Arka 1:0, a w Gdyni zespoły podzieliły się punktami po wyniku 1:1. Arka i Korona spotkały się także w tym sezonie - w 1/16 finału Pucharu Polski. Żółto-niebiescy wygrali 4 listopada 1:0 po  golach Marcusa z rzutu karnego i Macieja Jankowskiego.

 

Paweł Kątnik