Sport
Artur Siemaszko (z lewej) prezentuje słabą formę i w tym sezonie nie zdobył jeszcze bramki 400mm.pl/Marian Zubrzycki

niedziela,

29 listopada 2020

15:43

Beniaminek sprawia (nie)miłą niespodziankę. Arka przegrywa w Łodzi z Widzewem

Nie udało się Arce Gdynia zanotować trzeciego ligowego zwycięstwa z rzędu. Lepszy w Fortuna 1. lidze okazał się łódzki Widzew, który u siebie wygrał 2:1.
Arka przystępowała do tego meczu niesiona dwoma kolejnymi wygranymi - z Zagłębiem Sosnowiec u siebie 2:0 i na wyjeździe z Resovią 2:1.

W Łodzi gdynianom animuszu starczyło tylko na gola dającego wyrównanie na początku drugiej połowy, kiedy do siatki po raz czwarty w tym sezonie trafił Mateusz Żebrowski. Gospodarze mieli jednak w swoim składzie rutyniarza, który kiedyś zapewniał komplet punktów drużynom piłkarskiej Ekstraklasy, a dziś jest czołowym snajperem Widzewa. Marcin Robak trafił w 61 minucie i jak się później okazało, była to ostatnia bramkowa zdobycz w tym meczu.

NIE MA AWANSU W TABELI

Arka mogła zmniejszyć dystans do będącego na miejscu dającym awans ŁKS-u, jednak nie wykorzystała porażki Łódzkiego Klubu Sportowego z Górnikiem Łęczna. Dystans dzielący oba kluby nadal wynosi więc osiem punktów, do tego aż 11-oczek więcej ma prowadzący Bruk-Bet Termalika. Gdynianie zakotwiczyli na piątej pozycji, mając identyczny dorobek punktowy co szósta Odra Opole.

Widzew Łódź - Arka Gdynia 2:1 (1:0). Bramki: 1:0 Karol Czubak (22), 1:1 Mateusz Żebrowski (47), 2:1 Marcin Robak (61).

Żółta kartka - Widzew Łódź: Michał Grudniewski, Dominik Kun, Mateusz Możdżeń. Arka Gdynia: Juliusz Letniowski, Rafał Wolsztyński.

 
Paweł Kątnik