Sport
Ile na wynagrodzenia przeznacza się w Lechii i Arce? (Fot. Agencja KFP/Krzysztof Mystkowski/400mm.pl/Tomasz Zasiński)

sobota,

24 października 2020

10:18

Ile płacą Lechia i Arka? W Gdyni wynagrodzenia są mniejsze, ale lepiej sytuacja wygląda w Gdańsku

Zarobki piłkarzy to temat, który często budzi ogromne emocje. W Trójmieście wraca jak bumerang. W ostatnich latach oba największe kluby miały problemy z płatnościami. Jak więc wygląda sytuacja z pensjami w biało-zielonych i żółto-niebieskich?
O sytuacji dotyczącej wynagrodzeń w klubach ekstraklasy sporo dowiadujemy się z raportu "Piłkarska Liga Finansowa", który co roku przygotowuje Deloitte. Analizowana jest cała liga. Dokument dotyczy 2019 roku i na tle konkurencji Lechia wypada bardzo korzystnie, czego nie można powiedzieć o Arce.

W raporcie przedstawiony jest wskaźnik wynagrodzeń, który pokazuje, jaki jest stosunek poziomu pensji do przychodów. Za optymalny przyjmuje się 60%. Zestawienia są dwa. W jednym przychody policzono bez udziału przychodów z transferów, a w drugim je uwzględniono, co poprawia wartości wskaźnika.

LECHIA W NORMIE, ARKA W CZOŁÓWCE

Lechia w obu przypadkach jest niemal idealnie w normie. Jeżeli uwzględnione są przychody z transferów, wskaźnik wynagrodzeń wynosi za 2019 rok 59%, w drugim zestawieniu jest to 64%. Inaczej sytuacja wygląda w Arce. Nawet po uwzględnieniu transferów wartość wskaźnika wynagrodzeń sięga 69%, a bez nich aż 84%. W obu przypadkach gdyński klub był na przedostatnim miejscu. Gorzej wypada tylko Wisła Płock.

ILE PŁACĄ LECHIA I ARKA?

Co to oznacza w praktyce? Lechia w 2019 roku po podniosła swoje przychody o 2,83 miliona w porównaniu do 2018 roku. Gdańszczanie zainkasowali 51,17 miliona złotych i jest to przychód nieuwzględniający transferów. Jeżeli 64% z tego wydano na pensje, to łącznie biało-zieloni przeznaczyli na nie 32,75 miliona złotych.

Zupełnie inaczej wygląda sytuacja w Arce. Wartość wskaźnika była gorsza, ale gdyński klub miał przychody na kompletnie innym poziomie, bo zainkasował 19,08 mln. Żółto-niebiescy na pensje przeznaczyli więc 16,03 mln złotych.

W stawce zespołów, które cały 2019 rok spędziły w ekstraklasie, mniejsze przychody niż żółto-niebiescy, którzy zainkasowali 19,08 miliona, miała tylko Wisła Płock. Łączne przychody klubów Ekstraklasy wyniosły 572,3 mln, czyli o 44,3 więcej niż w roku 2018. Wzrost jest zasługą przede wszystkim nowej, korzystniejszej umowy sprzedaży praw telewizyjnych.

Tymoteusz Kobiela