Sport
(Fot. Wikimedia Commons/Arewicz)

poniedziałek,

19 października 2020

18:10

Koronawirus najlepiej czuje się w szatni. Szczepionka lekarstwem na EURO i Igrzyska Olimpijskie [DOGRYWKA]

Sportowcy lepiej radzą sobie z koronawirusem. Są młodzi, wytrenowani i dzięki temu mają większą odporność. Jednak w przypadku zakażenia, przy obciążeniu immunologicznym, także ciężko mogą przechodzić chorobę. Jeśli organizm jest osłabiony, to intensywny trening może pogłębić dolegliwości i spowodować powikłania - mówi w radiowej "Dogrywce" fizjolog, profesor AWFiS Zbigniew Jastrzębski.

Płuca, a potem serce, są najbardziej zagrożone przez koronawirusa. Po zaatakowaniu dróg oddechowych wirus dociera do płuc, te przestają właściwie funkcjonować i organizm jest niedotleniony. Może dojść także do zapalenia mięśnia sercowego. Gdy zacznie się proces chorobowy, zwiększony wysiłek może spowodować poważniejsze powikłania.

NIEBEZPIECZNA SZATNIA

Zdaniem prof. Jastrzębskiego, na świeżym powietrzu do zakażeń dochodzi rzadziej. Koronawirus znakomicie czuje się i rozwija w szatni. Zmęczony sportowiec rozsiewa zakażenia, a bliski kontakt w zamkniętym pomieszczeniu zwiększa ryzyko.

- Dobrze byłoby przeprowadzać odprawy w otwartej przestrzeni, a jeśli już w pomieszczeniu, to przy ograniczonej liczbie uczestników - dodaje.

IGRZYSKA I EURO ZALEŻĄ OD SZCZEPIONKI

Jeśli szczepionka zostanie wynaleziona, co może nastąpić już na przełomie roku, to dwie największe imprezy, przełożone na 2021 rok, odbędą się. Dwa miesiące, przy dobrej organizacji szczepień, powinny wystarczyć, by ludzkość nabrała odporności.

- Mam nadzieję, że około kwietnia-maja sytuacja będzie już pod kontrolą i finały piłkarskich ME oraz igrzyska w Tokio będą mogły dojść do skutku - mówi profesor Zbigniew Jastrzębski.

Zbigniew Jastrzębski (ur. 8 marca 1961 w Malborku) to fizjolog, trener przygotowania fizycznego Reprezentacji Polski w piłce nożnej w sztabie Pawła Janas podczas mundialu w 2006 roku. Pracował z kilkoma klubami piłkarskiej ekstraklasy ( m.in Lechia Gdańsk i Wisła Kraków), ostatni także z piłkarkami ręcznymi. Profesor zwyczajny w zakładzie Fizjologii AWFiS w Gdańsku.

 

POSŁUCHAJ ROZMOWY

 

 

Włodzimierz Machnikowski/mk