Sport
Lotnisko w Melbourne długo nie będzie przywoływało dobrych wspomnień u tamtejszych zawodników A-League. Fot. Jimmy Harris/Wikimedia Commons

czwartek,

09 lipca 2020

21:00

Dwie wycieczki na lotnisko i podróż donikąd. Bolączki klubów z Melbourne przed startem A-League [POSŁUCHAJ]

Piłkarze Melbourne Victory, Melbourne City i Western United dwukrotnie udali się na lotnisko, próbując wylecieć do Nowej Południowej Walii, gdzie 16 lipca wznowione zostaną rozgrywki australijskiej A-League. Nie udało się – i teraz może nie udać się dłużej.

W związku z wzrostem liczby zakażeń koronawirusem w Australii, których większość odnotowywana jest w drugim co do wielkości mieście, Melbourne, tamtejsze władze zadecydowały o ponownym odizolowaniu jego mieszkańców. Wskutek powyższej decyzji, we wtorek swoje granice ze stanem Victoria zamknęły oba sąsiadujące stany, Nowa Południowa Walia – granicę zamknięto po raz pierwszy od stu lat, od czasów pandemii grypy hiszpańskiej – oraz Australia Południowa.

To właśnie w Nowej Południowej Walii znajduje się pięć z sześciu stadionów wytypowanych do dokończenia bieżącego sezonu A-League. Szósty z nich to obiekt w przygranicznym Gold Coast, w stanie Queensland. Walka o mistrzostwo Australii, która wznowiona zostanie już za tydzień, może rozpocząć się bez klubów z Melbourne.

Posłuchaj audycji:




NAJPIERW PRZESZKODZIŁA MGŁA

– Zrobiliśmy absolutnie wszystko co w naszej mocy, by wydostać zawodników z Victorii przed północą, ale w obliczu tak szybko zmieniającej się sytuacji niestety okazało się to niemożliwe – oznajmiła w środę w oświadczeniu australijska federacja.

Sytuacja faktycznie zmieniała się z godziny na godzinę. W poniedziałek piłkarze wszystkich trzech drużyn z siedzibą w Melbourne udały się na tamtejsze lotnisko po raz pierwszy, aby z przesiadką w Canberze dolecieć do miejsca zgrupowania. Lot został odwołany z powodu mgły w stolicy.

PÓŹNIEJ – KORONAWIRUS

Kolejnego dnia zawodnicy wrócili na lotnisko – ponownie bez szczęśliwego zakończenia. Tym razem plany pokrzyżowała im kwarantanna, którą wprowadzono w stolicy i na całym terenie Australijskiego Terytorium Stołecznego.

Lot zawodników do Canberry miał się odbyć wieczorem, a do miejsca docelowego piłkarze mieli dotrzeć dnia kolejnego. Zgodnie z nowymi zasadami, w stolicy musieliby odbyć 14-dniową kwarantannę. Z wylotu zrezygnowano.

„PIŁKARZE CZULI ZAŻENOWANIE”

Australijskie stowarzyszenie piłkarzy określiło kroki podjęte przez federację w celu przemieszczenia zawodników z Melbourne w miejsce kontynuacji rozgrywek jako nieakceptowalne.

– Brak jasności, planowanie na ostatnią chwilę i ciągłe zmiany decyzji spowodowały, że piłkarze czuli zażenowanie, byli wściekli i kompletnie stracili zaufanie w cały proces – napisało stowarzyszenie w oświadczeniu.

Australijska federacja zapowiedziała w środę, że wystąpiła już z oficjalną prośbą do władz Nowej Południowej Walii o zastosowanie wyjątku wobec zawodników i sztabów trenerskich wszystkich trzech drużyn oraz zezwolenie na ich wjazd do stanu. Jak poinformował rzecznik prasowy Melbourne City, wstępna zgoda została już przyznana.

– Z perspektywy klubu to co się wydarzyło było rozczarowujące, bo zrobiliśmy wszystko o co nas proszono – dodał rzecznik.

Na aktualności dotyczące koronawirusa w świecie piłki zapraszamy w każdą niedzielę po godz. 17:00 w magazynie „Radio Gdańsk Z boisk i stadionów”.

Anita Kobylińska