Sport
W Pick'n'rollu sprawdzamy sytuację w pomorskich klubach (Fot. 400mm.pl/Krystyna Paczkowska/Wojciech Figurski/Grzegorz Jędrzejewski)

poniedziałek,

18 maja 2020

13:02

Spokój w Treflu, dwa ważne kontrakty w Arce, Polpharma ze znakami zapytania - koszykarski raport w Pick'n'rollu

Koszykarze są na urlopach i kwarantannach. W pomorskich klubach podejmowane są pierwsze działania logistyczne w perspektywie zaczynającego się 27 sierpnia sezonu Energa Basket Ligi.
Najbardziej stabilna sytuacja jest w Treflu Sopot, gdzie ważne kontrakty ma siedmiu graczy, w tym podstawowi - bracia Łukasz i Michał Kolendowie, Paweł Leończyk i Witalij Kowalenko. Razem z młodzieżą jest "10", co pozwoli na gry treningowe.

W ramach rozruchu trener Marcin Stefański zaordynował biegi przełajowe z elementami gimnastyki. Po "odmrożeniu" hal zaczną się treningi koszykarskie. Od lipca w wymiarze dwóch dziennie.

- Wobec wcześniej zakończonego sezonu i nieuchronnego zmniejszenia budżetu, wszyscy zgodzili się na obniżkę uposażeń - mówił w Pick'n'rollu Marcin Stefański.

Posłuchaj:

 
 
ASSECO ARKA WRACA DO GDYNIA ARENY

Od 19 maja koszykarze Arki otrzymali zgodę na treningi w hali. Tłoku na pewno nie będzie, bo ważne kontrakty w pierwszej drużynie mają tylko Krzysztof Szubarga i Adam Hrycaniuk. Lider drużyny Josh Bostic przed powrotem do Stanów Zjednoczonych stwierdził, że ma jeszcze coś do udowodnienia w Gdyni. W tej sytuacji nie można wykluczyć jego dalszej gry w barwach Asseco Arki.

Nie wiadomo jeszcze, kto poprowadzi drużynę, bowiem roczny kontrakt Przemysława Frasunkiewicza został wypełniony i na razie trwają rozmowy na temat dalszej współpracy. - Czekamy także na informacje z miasta w kwestii środków, które otrzymamy z funduszu promocji - mówi dyrektor klubu Robert Wierzbicki
 
Posłuchaj:

 
 
GOŁĄB ODFRUNĄŁ Z POLPHARMY

- Nie mamy budżetu. Są deklaracje z miasta i od sponsora tytularnego, ale czekamy jeszcze na informacje od mniejszych sponsorów, którzy na razie liczą straty związane z pandemią. Nie wszyscy wytrzymują napięcie związane ze stanem zawieszenia i już teraz decydują o swojej przyszłości. Daniel Gołębiowski zdecydował się na opuszczenie Starogardu. Możliwy jest za to powrót Bretta Prahla, który w lutym przeniósł się do Kosowa, by zarabiać dwa razy więcej. Po wypełnieniu kilkutygodniowego kontraktu poważnie rozważa możliwość powrotu na Kociewie - mówi trener Marek Łukomski.

Na tę chwile w Starogardzie jest najwięcej znaków zapytania.
 
Posłuchaj: