Sport
Krzysztof Piątek w meczu Polska - Izrael (fot. 400mm.pl/Michał Chwiediuk)

wtorek,

28 stycznia 2020

17:23

Rozmawiał już z Mourinho, kibice Tottenhamu też są na tak. Czas na podpisanie Piątka – do piątku [POSŁUCHAJ]

W Serie A ponoć mógł się przenieść do Romy, w Hiszpanii do pięknych – a przede wszystkim sportowo znakomitych – Sevilli i Barcelony. Ale to na Wyspach Brytyjskich liczba klubów zainteresowanych Polakiem była zdecydowanie największa. Czas na decyzję: najbliższy piątek.

Całkiem prawdopodbne, że Krzysztof Piątek sam nie jest w stanie wyliczyć wszystkich drużyn, które łączono z jego nazwiskiem w zimowym oknie transferowym. To jednak dobiega końca i przynajmniej jedno wydaje się pewne – w Milanie polski napastnik nie zostanie.

Posłuchaj audycji:



DO GRY WKROCZYŁ SAM MOURINHO

Podczas gdy rozmowy na linii Milan – Tottenham przedłużają się, a klub z Londynu wciąż negocjuje najbardziej korzystne dla siebie warunki, José Mourinho postanowił wziąć sprawę częściowo w swoje ręce.

Jak donoszą polskie i brytyjskie media, portugalski szkoleniowiec miał w poniedziałek połączyć się z Piątkiem za pomocą wideo czatu, aby udowodnić, że faktycznie zależy mu na pozyskaniu 24-latka – ale także osobiście przedstawić mu, jakie ma wobec niego plany.

Te, w ogólnym zarysie, pozostają bez zmian. Piątek ma pomóc załatać dziurę, jaka powstała w ataku Tottenhamu po tym, gdy w noworocznym spotkaniu z Southampton poważnej kontuzji kolana doznał Harry Kane. Reprezentant Anglii nie wróci na boisko wcześniej niż w kwietniu.

JEDNAK WYPOŻYCZENIE?

Zgodnie z licznymi doniesieniami, Tottenham wciąż nie jest zachwycony opcją wykupu Krzysztofa Piątka za 30 milionów euro – to cena, jaką przedstawił Milan, skreślając jednocześnie opcję wypożyczenia. Wygląda jednak na to, że i ono nie jest na trzy dni przed końcem zimowego okna transferowego całkowicie wykluczone.

Milan ma rozważyć opcję wypożyczenia z obowiązkiem wykupu pod koniec bieżącego sezonu, Tottenham zaś, choć wciąż niezachwycony takimi warunkami – może na tę opcję przystać. Wszystko za sprawą Franka Lamparda i Chelsea, które ponoć dołączyły do wyścigu po Piątka tuż przed piątkową linią mety.

KIBICE PODZIELENI

Gdyby głos w sprawie mieli zabrać kibice, to już niebawem zobaczylibyśmy Krzysztofa Piątka grającego z kogutem na piersi. „Niech to się już wydarzy, błagam”, pisze na Twitterze Sammy Conway. „Noworoczny prezent z miesięcznym spóźnieniem. Załatwcie to szybko!”, komentuje inny z kibiców Tottenhamu. Podobnych wpisów znajdziemy w mediach społecznościowych bardzo wiele.

Znacznie mniej entuzjazmu Polak wywołuje wśród sympatyków The Blues.

„Nie... absolutnie nie. Nie róbcie tego tylko po to, żeby kogoś sprowadzić. Zaczekajmy na lepsze opcje latem”, pisze jeden z nich. „Piątek to ryzyko, które ma 50 procent szans na powodzenie”, dodaje inny. „Po co sprzedaliśmy Moratę, skoro rok później próbujemy pozyskać Piątka? Nawet przy wszystkich słabych stronach Moraty nie ma mowy, że Piątek będzie od niego lepszy. Co to jest za strategia?”, czytamy dalej.

Podobnie jak w większości krajów zachodniej części Europy, zimowe okno transferowe w Anglii zostanie zamknięte o północy w piątek, 31 stycznia.

Na „Piłkarskie plotki” zapraszamy w każdą niedzielę o godz. 17:30 w magazynie „Radio Gdańsk Z boisk i stadionów”.

Anita Kobylińska