Sport
Zdaniem gdańszczan decyzje sędziów wypaczyły wyniki ostatnich spotkań (Fot. Radio Gdańsk/Robert Silski)

piątek,

29 listopada 2019

11:50

Hokeiści Lotosu PKH nie chcą przegrywać z... sędziami. Gdańszczanie wysłali list otwarty do władz PZHL

Lotos PKH Gdańsk rzuca wyzwanie sędziom. Po kontrowersyjnych decyzjach, które – zdaniem gdańszczan – wypaczyły wyniki meczów w Energą Toruń i JKH GKS Jastrzębie, do Prezesa Zarządu Polskiego Związku Hokeja na Lodzie wysłano list otwarty.
"Mamy nadzieję, że otworzy on poważną dyskusję nt. poziomu sędziowania na polskich lodowiskach i w konsekwencji doprowadzi do zmiany obecnej sytuacji" – wyrażają nadzieję szefowie Lotosu PKH.

BRAKUJE PIĘCIU PUNKTÓW

Gdańszczanie bardzo skrupulatnie wyliczyli straty wynikające z pomyłek sędziowskich. Po pierwszym meczu zwrócili uwagę na problem. W Jastrzębiu Lotos PKH prowadził jeszcze 6 sekund przed końcową syreną. Stracił jednak bramkę, a potem przegrał po rzutach karnych. Po spotkaniu przegranym w Toruniu jedną bramką, gdańszczanie zażądali już interwencji związkowych władz.

NIEODPOWIEDZIALNOŚĆ I BRAK SZACUNKU

Lista zarzutów jest długa: niekonsekwencja, nieodpowiedzialne decyzje, brak umiejętności i szacunku dla uczestników sportowej rywalizacji. Wszystkie te czynniki sprawiają, iż wyniki nie zawsze oddają układ sił i przebieg meczów.

W liście brakuje jednak wniosków końcowych. "Chcemy wskazać problem i wywołać dyskusję" - uzasadnia napisanie listu wiceprezes Lotosu PKH Arkadiusz Bruliński.