Słupsk
Sierżant Artur Pelo ma 41 lat i biega od 1990 roku (Fot. 7BOW.MIL.PL)

sobota,

14 września 2019

14:00

Złodziej uciekał ze skradzioną torebką. Zobaczył to żołnierz i ruszył za nim w pościg

Sierżant Artur Pelo, żołnierz 7. Brygady Obrony Wybrzeża w Słupsku i biegacz ekstremalny, złapał złodzieja, który wyrwał kobiecie torebkę. Aby go dogonić, złamał przepisy ruchu drogowego, przejeżdżając jedno z największych skrzyżowań w mieście na czerwonym świetle.

- To była klasyczna wyrwa - mówi biegacz. - Stałem akurat na czerwonym świetle na ulicy Wiejskiej. Zobaczyłem kobietę razem z jakimś mężczyzną, którzy gonili innego mężczyznę. Pomyślałem, że to złodziej. Ruszyłem na czerwonym uważając na to, aby nie spowodować kolizji. Wjechałem w ulicę Sierpinka, tam wybiegłem z samochodu i dopadłem go między starymi komórkami w podwórkach. Tam zatrzymałem i odebrałem skradzione rzeczy.

"BIEGANIE SIĘ PRZYDAJE"

Złodziej jednak wyrwał się. Na szczęście nie na długo, bo Artur Pelo - zaprawiony w ekstremalnych biegach żołnierz, ponownie go złapał i powalił na ziemię. - Powiadomiłem policję, która przyjechała po kilku minutach. Bieganie jednak się przydaje - dodaje

Sierżant Artur Pelo ma 41 lat i biega od 1990 roku. W swojej bogatej karierze startował w wielu maratonach i okazjonalnych biegach ulicznych na różnych dystansach. Jest również wojskowym mistrzem Polski w biegu maratońskim oraz zdobywcą pierwszego miejsca we wszystkich edycjach Setki Komandosa. Startuje też we wszystkich możliwych biegach ekstremalnych.

 

Marcin Kamiński/mim