Słupsk
Xena, którą opiekuje się Pan Stefan ma rok (Fot. Radio Gdańsk/Marcin Kamiński)

sobota,

10 sierpnia 2019

14:39

Roczna klacz Xena zamieszkała w centrum Miastka. "Mój ojciec miał tu gospodarstwo. Chciałem wrócić do dawnych czasów"

Roczna klacz konika polskiego Xena zamieszkała na podwórku kamienicy w centrum Miastka. Ta znajduje się na wprost kościoła. Właściciel klaczy Stefan Szweda tłumaczy, że wprowadzając konia na posesję chciał mieć kawałek wsi w mieście. - W tym miejscu kiedyś mój ojciec miał gospodarstwo. Przyprowadzając Xenę chciałem powrócić trochę do dawnych czasów - tłumaczy hodowca.


- Ma dopiero rok, ale mądra jest. Niestety wszystko wyżera. Trawa to norma, ale skubie też winogrona. Proszę zobaczyć, ile z nich zostało. Nie gardzi też młodymi świerkami, które posadziłem na handel. Lepsza niż kosiarka - żartuje Stefan Szweda.

MA SWOJĄ ALTANKĘ

Koń przebywa w dawnym sadzie, ma altankę, w której chroni się przed zimnem. 
- Jest bardzo ciekawska. Muszę niestety zainstalować druga bramę, bo tę, co jest, potrafi sobie otworzyć językiem i wyjść na ulicę - dodaje właściciel konia. 

 

DSC 0011 copyXena jest bardzo sprytna. Językiem potrafi otworzyć bramę i wyjść na ulicę (Fot. Radio Gdańsk/Marcin Kamiński)


Sąsiedzi nie mają nic przeciwko takiemu lokatorowi. - To urozmaicenie i atrakcja dla dzieci. Poza tym kiedyś wszędzie były zwierzęta, więc nic złego w tym nie widzimy - dodają. 

Trzymanie zwierząt gospodarskich w mieście nie jest zabronione. Opiekę nad nimi reguluje Ustawa o ochronie zwierząt, która mówi, że "Kto utrzymuje zwierzęta gospodarskie jest zobowiązany do zapewnienia im opieki i właściwych warunków bytowania, a warunki chowu lub hodowli zwierząt nie mogą powodować urazów i uszkodzeń ciała lub innych cierpień".

Marcin Kamiński/mkul