Słupsk
Przedstawiciele samorządu, wojska, nadleśnictwa i zaangażowana w sprawę poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk (trzecia z lewej w pierwszym rzędzie) (fot. Gmina Ustka)

piątek,

12 lipca 2019

13:44

Koniec sporu o drogę do morza w gminie Ustka. Plaże w Modlinku, Modle i Lędowie dostępne dla turystów

Turyści i mieszkańcy trzech miejscowości mogą wreszcie swobodnie dojść do Bałtyku. Przez dwa lata mieli z tym problemy, bo jedyna droga prowadząca do plaży, przebiega przez poligon wojskowy i ze względów bezpieczeństwa była zamknięta.

Do tej pory mieszkańcy musieli występować o zezwolenia lub nadkładać sześć kilometrów drogi. Wypracowane porozumienie pozwala mieszkańcom i turystom na swobodny dostęp do plaży, bez konieczności posiadania przepustek i narażania się na grzywnę lub utratę zdrowia.

BEZ ZBĘDNYCH FORMALNOŚCI

- Wypracowaliśmy takie schematy współpracy, żeby ten potencjalny turysta czy mieszkaniec praktycznie nie odczuwał, że musi dokonać szeregu czynności, uprawniających go do odpoczynku na plaży "wojskowej" - mówi Radiu Gdańsk Anna Sobczuk-Jodłowska, wójt gminy Ustka.

W sprawę zawarcia porozumienia pomiędzy samorządem, wojskiem, nadleśnictwem oraz Regionalnym Zarządem Infrastruktury w Gdyni zaangażowała się posłanka Prawa i Sprawiedliwości Dorota Arciszewska-Mielewczyk. Jak podkreślała w piątek w Ustce, to była sprawa kluczowa dla funkcjonowania małych miejscowości, żyjących głównie z ruchu turystycznego.

- To jest potrzebne tutaj, w regionie turystycznym. Wydaje mi się, że w tym czasie, gdy na poligonie nic się nie dzieje, taką dostępność można wyznaczyć. Mogliśmy się tutaj porozumieć i tak się stało - powiedziała Dorota Arciszewska-Mielewczyk.

MIESZKAŃCY OBAWIALI SIĘ NAJGORSZEGO

Przedstawiciel mieszkańców sołectwa Lędowo Władysław Wróblewski dodawał, że dla wielu osób, które świadczyły usługi turystyczne, odcięcie od dostępu do plaży groziło likwidacją działalności.

- Turysta, który przyjeżdża, chce mieć dosyć łatwy i szybki dostęp do plaży. Miejsce spaceru i ładny las. To wszystko było zamknięte. Turyści dzwonili do właścicieli apartamentów i pytali, co się dzieje. Najczęściej wycofywali się z przyjazdu. I co gorsze, spadła wartość wielu nieruchomości przez to całe zamieszanie - mówił Władysław Wróblewski.

3 MIEJSCOWOŚCI, 350 PODPISÓW

Od dostępu do morza odcięci byli mieszkańcy i turyści w Modlinku, Modle i Lędowie. Pod petycją w tej sprawie do Ministerstwa Obrony Narodowej podpisało się ponad 350 osób.


Paweł Drożdż/mrud