Słupsk
(Fot. Radio Gdańsk/Joanna Merecka-Łotysz)

piątek,

26 lutego 2021

12:03

Uczą języka, zebrali pieniądze na łóżka i podłączenie prądu. Tak uczniowie ze Słupska pomagają dzieciom w Ugandzie

Młodzież z V Liceum Ogólnokształcącego w Słupsku włączyła się w Międzynarodowy Projekt Humanitarno-Edukacyjny "Face to Face with the World". Program skierowany jest do wszystkich dzieci na świecie, w tym z Afryki, Azji i Bliskiego Wchodu.

Jak wyjaśniła Żaneta Obolewicz, koordynator szkolnej akcji i nauczycielka biologii w V Liceum Ogólnokształcącym w Słupsku, inicjatywa skupia się na miejscach, gdzie cierpienia, przemoc, wojna, głód, bieda, wykorzystywanie seksualne, samotność i ciężka praca odzierają dzieci ze szczęśliwego dzieciństwa.


- Oprócz niesionej pomocy ważny jest też fakt, że ci, którzy niosą pomoc, odnajdują w niej prawdziwą radość oraz, co najbardziej istotne, wiarę w drugiego człowieka. Ważne jest przesłanie, że dobro czyni dobro. Jeśli chcemy zmienić przyszłość, zacznijmy od siebie, od niesienia pomocy i patrzenia równo na każdego człowieka - wskazała Obolewicz.

AKCJA, KTÓRA PRZYNIOSŁA WYMIERNE KORZYŚCI

- Pomysł zrodził się dzięki naszej klasowej koleżance. Opowiadała o tym, czym zajmuje się jej mama. To był między innymi ten projekt właśnie i my się do niego włączyliśmy - opowiedział Antoni Buraczewski, uczeń z V LO.

- Tworzyliśmy plakaty, ulotki, rozmawialiśmy. Do akcji dołączyli nasi koledzy ze szkoły i rodzice. Za zebrane środki kupiliśmy 15 łóżek dla sierocińca w Ugandzie. Założono też prąd w pomieszczeniu, gdzie dzieci najczęściej przebywają, kupiliśmy żelazko do prasowania mundurów szkolnych i pomogliśmy w budowie kurnika. No i lekcje, już niedługo będziemy prowadzili zajęcia online, w których będziemy uczyć języka angielskiego dzieci z sierocińca - dodała Patrycja Chańko z V LO.

Na pomoc dzieciom w sierocińcach w Ugandzie zebrano 1 500 złotych. Tak wiele i tak niewiele zarazem.

Przedstawiciele klasy, która zajęła się projektem - Patrycja Chańko i Antoni Buraczewski, a także koordynator szkolny pani Żaneta Obolewicz - opowiedzieli Radiu Gdańsk o swojej akcji i konieczności niesienia pomocy:

 

Joanna Merecka-Łotysz/am