Słupsk
Policja przypomina - koniec wakacji, to nie koniec wypadków (Fot. Pomorska Policja)

czwartek,

03 września 2020

13:16

Dwie osoby nie żyją, a 39 jest rannych. Wakacyjny bilans zdarzeń na drogach w regionie słupskim

27 wypadków drogowych - to bilans minionych dwóch wakacyjnych miesięcy w regionie słupskim. Policjanci podsumowali lato w powiecie.

- W lipcu i sierpniu bieżącego roku słupscy policjanci pracowali przy 27 wypadkach drogowych. 11 z nich miało miejsce w Słupsku, pozostałe 16 na terenie powiatu. W wyniku tych zdarzeń śmierć poniosły dwie osoby, a 39 osób zostało rannych - mówi sierż. sztab. Monika Sadurska.

- Warto przypomnieć, że wśród czynników, które mają wpływ na bezpieczeństwo w ruchu drogowym, człowiek wysuwa się na pierwsze miejsce. Właśnie zachowanie poszczególnych grup użytkowników dróg często wpływa na powstawanie wypadków. Pamiętajmy przy tym, że pospiech i brawura to zawsze źli doradcy. Warto zdjąć nogę z gazu i dostosować prędkość do aktualnie panujących warunków - dodaje sierż. sztab. Monika Sadurska.

ZASADY, KTÓRYCH TRZEBA PRZESTRZEGAĆ

Policja apeluje o rozwagę na drogach oraz bezpieczną podróż.

- Pamiętajmy o zasadach ograniczonego zaufania na drodze. Zadbajmy też o to, żeby nasze dzieci przewożone były w fotelikach ochronnych. Pasy bezpieczeństwa zawsze zapięte, również u pasażerów pojazdu. Piesi powinni mieć elementy odblaskowe, ponieważ niejednokrotnie to one pozwalają uniknąć wypadku. Droga widoczności osoby zabezpieczonej w odblask jest dłuższa nawet o 150 metrów - tłumaczy Sadurska.

WCIĄŻ TRAGICZNIE

Do tragicznego wypadku doszło także w środę na drodze między Możdżanowem a Krzemienicą w powiecie słupskim. Z niewyjaśnionych przyczyn kierująca samochodem osobowym kobieta zjechała z drogi i uderzyła w drzewo. Zginęła na miejscu. Prokurator oraz służby badają okoliczności tego wypadku.

Najczęstszymi przyczynami wypadków i kolizji są brawura, brak zachowania bezpiecznej odległości, niedostosowanie prędkości do warunków ruchu czy przechodzenie przez jezdnię w miejscach niedozwolonych.

 

Joanna Merecka-Łotysz/pb