Słupsk
W uroczystości nadania imienia Hakiny Jastrzębskiej rondu wzięła udział rodzina, przyjaciele oraz władze miasta (fot. Marcin Kamiński)

sobota,

01 sierpnia 2020

13:38

Rondo w Słupsku z imieniem Haliny Jastrzębskiej, sanitariuszki AK. "Została w znamienity sposób uhonorowana za poświęcenie"

Rondo u zbiegu ulic Szafranka, Aluchny-Emelianow i Łady-Cybulskiego w Słupsku otrzymało imię Haliny Jastrzębskiej, zasłużonej dla miasta lekarki. W uroczystości wzięli udział członkowie rodziny lekarki , przyjaciele oraz władze miasta.

- W swoim życiu koncentrowała się na codziennej pracy, podnoszeniu kwalifikacji i na życiu rodzinnym - mówiła córka Haliny Jastrzębskiej Anna Zgórska. - O powstaniu nie mówiła nam wiele, ale wiem, że te przeżycia były ważnym rozdziałem w jej życiu. Zbierała literaturę na temat powstania i pozostawała w kontakcie z koleżankami, sanitariuszkami ze szpitala polowego Złota 58. Zawsze służyła wszystkim pomocą i radą. Cechowało ją specyficzne poczucie humoru i ironiczny dystans do siebie. Kiedy prosiłam ją o radę, zawsze uważnie słuchała, wyrażała swoje zdanie, a na moje pytanie: co mi właściwie radzisz? Odpowiadała: dobrze ci radzę, rób jak chcesz.

Z DALA OD BLICHTRU

- Jako pracownik oddziału chorób zakaźnych dla dzieci czuję się wzruszona, że osoba, która całe życie trzymała się z dala od blichtru i cokołów, została w tak znamienity sposób uhonorowana za swoją pracę i za to co, zrobiła dla swoich pracowników i pacjentów - mówiła Ewa Hryniewicz, pediatra, współpracownica Haliny Jastrzębskiej.

TO NIE POMNIK

- Być może ktoś, kto przejedzie przez to rondo zastanowi się, kim była Halina Jastrzębska, bo to nie jest pomnik ale miejsce codziennego uświadamiania i przypominania jej osoby - dodaje prezydent Słupska Krystyna Danilecka-Wojewódzka.

Halina Jastrzębska to uczestniczka powstania warszawskiego, była członkiem Szarych Szeregów. Jako lekarz pracowała po wojnie w Słupsku, poświęcając się leczeniu dzieci. Niemal czterdzieści lat była ordynatorem oddziału zakaźnego dla dzieci. Zmarła 18 stycznia 2010 roku.

 

Marcin Kamiński