Słupsk
Pikiety mają pojawić się przed wieloma sklepami na terenie całej Polski (Fot. Wikipedia)

czwartek,

21 listopada 2019

16:36

Solidarność idzie na wojnę z Castoramą, w poniedziałek protesty. "Nie zostawimy naszych ludzi"

W poniedziałek w całym kraju Solidarność będzie pikietować przed sklepami Castorama. To efekt dyscyplinarnego zwolnienia z pracy wszystkich jedenastu członków zarządu związku. Powodem tej decyzji miało być naruszanie dobrego wizerunku firmy w mediach społecznościowych przez członków związku.

Związkowcy żądają przywrócenia do pracy zwolnionych osób. - Członkowie związku domagali się tylko poprawy warunków pracy - mówi Stanisław Szukała, przewodniczący Zarządu Regionu Solidarność w Słupsku.

- Przed Castoramą chcemy rozdawać ulotki klientom, żeby wchodząc wiedzieli, że pracownicy pracują tam pod presją. Że związkowcy, którzy chcieli walczyć, są tak przez pracodawcę traktowani. Solidarność zapewniła zwolnionym pomoc prawną, jesteśmy także przygotowani na pomoc finansową. Mamy taki fundusz i na pewno naszych ludzi nie zostawimy - dodaje Stanisław Szukała.

DZIAŁALNOŚĆ W ZWIĄZKU ZAWODOWYM NIE BYŁA POWODEM ZWOLNIENIA

Biuro prasowe Castoramy w oficjalnym komunikacie podkreśla, że zwolnienie pracowników nie miało związku z ich działalnością w związku zawodowym, ale wpisami godzącymi w dobre imię firmy na portalach społecznościowych.

Słupska Solidarność protestuje też przeciwko planom zlikwidowania Urzędu Morskiego w mieście. Zadania urzędu mają zostać podzielone pomiędzy placówki w Gdyni i Szczecinie.

LIKWIDACJA WZBUDZA KONTROWERSJE

- Nikt z nami o tym pomyśle nie rozmawia, z dnia na dzień dowiedzieliśmy się, że urząd, który działa od 1954 roku, ma zostać zlikwidowany w pięć tygodni. Prosimy pana ministra Gróbarczyka, żeby wycofał się z tej decyzji - mówi Andrzej Nazaruk z Solidarności Urzędu Morskiego w Słupsku.

Krytyczną opinię w tej sprawie wyraziła Kancelaria Prezesa Rady Ministrów. Projekt rozporządzenia jest w fazie uzgodnień międzyresortowych. - To jest jedyna instytucja rządowa, która została w Słupsku po reformie administracyjnej z 1999 roku. Zamykanie urzędu to dalsza marginalizacja naszego regionu - dodaje Stanisław Szukała.

Urząd Morski w Słupsku administruje wybrzeżem Bałtyku o długości 170 km. Zatrudnia około 350 osób.

Przemysław Woś/pb