Słupsk
Projektowi Ministerstwa Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej sprzeciwiają się nawet lokalni działacze Prawa i Sprawiedliwości (Fot. Radio Gdańsk/Przemysław Woś)

wtorek,

19 listopada 2019

10:01

Lokalni działacze nadal protestują przeciwko likwidacji Urzędu Morskiego. "Nie jest dobrze, gdy zmiany są proponowane w takim tempie"

Narasta protest w sprawie planów likwidacji Urzędu Morskiego w Słupsku. Projektowi Ministerstwa Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej sprzeciwiają się nawet lokalni działacze Prawa i Sprawiedliwości. Swój sprzeciw do resortu skierował już Zarząd Regionu Słupskiego "Solidarność", a także lokalne samorządy, w tym powiat słupski oraz władze Ustki.

Specjalny apel na najbliższej sesji rady miasta przyjmie też rada miejska w Słupsku.

"NIE MA ZGODY"

Przewodnicząca rady Beata Chrzanowska z Platformy Obywatelskiej podkreśla, że jest zdezorientowana działaniami rządu. - Jeszcze rok temu ten sam minister zapowiadał w Słupsku nową siedzibę dla Urzędu Morskiego - przy ulicy Młyńskiej. Budynek ma być remontowany. Nie jest dobrze, gdy zmiany są proponowane w takim tempie, pracownicy dowiadują się ostatni, i to z mediów, o tym, że ich urząd może zostać zlikwidowany. Nie ma naszej zgody na takie działanie i na zamykanie urzędu - dodaje Beata Chrzanowska.

KIERUNEK ZMIAN

Wiceprzewodniczący rady miejskiej Tadeusz Bobrowski z PiS podkreśla, że jego zdaniem kierunek zmian w administracji morskiej powinien być odwrotny do proponowanego przez ministerstwo.

- Jako członek PiS wystąpię do mojego szefa z zupełnie innym wnioskiem - by centralny Urząd Morski mieścił się w Słupsku, a delegatury w Gdyni i Szczecinie. Taki powinien być kierunek zmian, jeśli chodzi o decentralizację państwa. Proponowane przez ministerstwo zmiany są dokładnie odwrotne. Moim zdaniem to nie przejdzie - dodaje Tadeusz Bobrowski.

Resort Gospodarki Morskiej chce z początkiem przyszłego roku zlikwidować Urząd Morski w Słupsku, a jego kompetencje przekazać urzędom w Gdyni i Szczecinie.

Rzecznik rządu minister Piotr Müller podkreślił, że Kancelaria Premiera ocenia pomysł krytycznie i liczy na wycofanie projektu zmian. Dodaje też, że żadne ostateczne decyzje nie zapadły.

Przemysław Woś/pOr