Słupsk
Pani Bogumiła walczy w sądzie o dach nad głową (Fot. Radio Gdańsk/Paweł Drożdż)

środa,

06 listopada 2019

13:30

Podjęła pracę, żeby poprawić swoją sytuację, więc miasto... zabierze jej mieszkanie. Emerytka ze Słupska może zostać bez dachu nad głową

Schorowana słupszczanka walczy z miastem przed sądem o prawo do lokalu socjalnego. Kobiecie grozi eksmisja. Wszystko dlatego, że poszła do pracy i zaczęła zarabiać. Urzędnicy rozkładają ręce, bo zgodnie z przepisami, nie spełnia warunków do przedłużenia umowy najmu.

Pani Bogumiła mieszka przy ulicy Lelewela w Słupsku. Od ponad 11 lat zajmuje 23-metrowy lokal socjalny ze wspólną łazienką. Mieszka sama. Na warunki nie narzeka. Umowę miastem podpisała na czas określony, bo takie są zasady najmu lokali socjalnych. Wtedy jeszcze nie pracowała. Po podjęciu zatrudnienia i próbie przedłużenia umowy na kolejne lata okazało się, że decyzja jest odmowna.

EKSMISJA

- Przekroczyłam próg dochodowy na mieszkanie socjalne o ponad 700 złotych. O 192 złote zarabiam za dużo także na lokal komunalny, o który również się starałam. Dowiedziałam się, że muszę zdać klucze i się wyprowadzić. Nie stać mnie na inny wynajem, nie wiem co zrobię - mówi Bogumiła Pek.

"MOJA KLIENTKA MOŻE TEGO NIE PRZEŻYĆ"

Kobieta dodaje, że od lipca 2020 roku przechodzi na niską emeryturę i nie będzie jej stać na wynajem lub zakup mieszkania na wolnym rynku. - Grozi mi eksmisja, mimo, że za chwilę moja sytuacja finansowa zmieni się o 180 stopni - żali się kobieta. - Jeśli moja klientka dostanie od miasta lokal socjalny o jeszcze gorszym standardzie, to przy jej obecnym stanie zdrowia, może tego po prostu nie przeżyć - dodaje Andrzej Rożnowski, adwokat słupszczanki.

DOCHÓD NAJWAŻNIEJSZY

Prezes Przedsiębiorstwa Gospodarki Mieszkaniowej Ewa Wach powiedziała Radiu Gdańsk, że obecne przepisy są tak skonstruowane, że nie przewiduje się specjalnych okoliczności dla osób w mieszkaniach socjalnych i komunalnych. Pod uwagę brany jest przede wszystkim ich dochód.

- Te przepisy nie wskazują szczególnych okoliczności, które należy wziąć pod uwagę. Mamy kryteria dochodowe i musimy się ich trzymać. Nie możemy nadinterpretować - mówi Ewa Wach. - Musiałyby być jakieś przesłanki czy wskazówki, w jakich okolicznościach należałoby rozpoznawać konkretną sprawę, żeby przedłużyć umowę lokalu najmu socjalnego - dodaje prezes PGM w Słupsku.

Sprawa o eksmisję toczy się przed Sądem Rejonowym w Słupsku. Decyzja o ewentualnej eksmisji może zapaść w lutym.

Posłuchaj materiału dziennikarza Radia Gdańsk:

Paweł Drożdż/pb