Słupsk
Owczarek niemiecki od 16 miesięcy pozostaje zamknięty w schronisku (Fot. Radio Gdańsk/Joanna Merecka Łotysz)

środa,

06 listopada 2019

12:38

Luna przebywa w "areszcie", bo zagryzła psa. Właściciel chce, by wróciła: "To, że jeden pies stracił życie, nie znaczy, że drugi też musi"

Jedyny taki areszt w Słupsku. Owczarek niemiecki od 16 miesięcy pozostaje zamknięty w schronisku. Sprawa agresywnego zachowania czworonoga stała się głośna ponad rok temu, kiedy ten, po ucieczce z posesji właścicieli przy ulicy Legionów Polskich, zagryzł i zjadł psa sąsiadów.

Pies do rozstrzygnięcia sprawy jest przymusowo izolowany i na razie nie opuści schroniska. Sąd Rejonowy w Słupsku, biorąc pod uwagę wszystkie okoliczności i przedmiot sprawy zdecydował, że sprawą w tej chwili zajmie się mediator.

BEZPIECZEŃSTWO SĄSIADÓW

- Mediacje są oczywiście wskazane. W imieniu oskarżycielki posiłkowej mam tylko nadzieję, że oskarżony, który również wyraził zgodę na mediacje, do pewnych warunków się dostosuje. Zwłaszcza jeżeli chodzi o zapewnienie bezpieczeństwa sąsiadów - mówi oskarżyciel mecenas Paweł Skowroński.

"MUSIMY SIĘ JAKOŚ POROZUMIEĆ"

Właściciel psa, oskarżony Wiesław Szczegielniak, ma nadzieję, że dzięki mediacjom Luna szybko wróci do domu.

- Mieszkamy na jednej ulicy, musimy się jakoś porozumieć w kwestii Luny. Przecież jesteśmy sąsiadami - mówi Wiesław Szczegielniak. - Jedyne, co mogę robić, to przepraszać za to, co się stało. Nie róbmy tego w ten sposób, że jeden pies stracił życie, to drugi musi zostać stracony. Zrobiłem wszelkie możliwe zabezpieczenia mojej posesji, żeby takie sytuacje już więcej się nie powtarzały - dodaje właściciel psa.

TRZEBA POCZEKAĆ NA WYNIKI MEDIACJI

- Wierze gorąco, że na spotkaniu z mediatorem uda się wypracować takie stanowisko, które pozwoli dojść do konsensusu. Oczekuję na rezultat mediacji i z momentem, kiedy akta sprawy z jej wynikiem do mnie wrócą, będziemy podejmowali dalsze decyzje w przedmiotowej sprawie. - mówił podczas rozprawy sędzia Daniel Żegunia.

Mediator na zapoznanie się z aktami sprawy, ustalenie terminów spotkań ze stronami w sprawie ma 30 dni.

Joanna Merecka-Łotysz/mk/pOr