Słupsk
W Słupsku jednego dnia w jednej rodzinie odebrano 4 dzieci (Fot. Max Pixel)

środa,

09 października 2019

13:01

W ciągu dwóch miesięcy odebrano rodzicom 26 dzieci. Niechlubny rekord

Prawie 30 dzieci odebrano biologicznym rodzicom w niespełna dwa miesiące w Słupsku. Najmłodsze miało 2 tygodnie, najstarsze - 14 lat. Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie ogromną liczbę zgłoszeń i interwencji odnotował w sierpniu i wrześniu.
Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie w Słupsku jeszcze kilka miesięcy temu, z powodu małej liczby dzieci i młodzieży w domach dziecka, poważnie rozważał zamknięcie jednej z tych placówek. Rzeczywistość zweryfikowały zdarzenia z sierpnia i września bieżącego roku. W niespełna dwa miesiące podjęto decyzje o odebraniu rodzicom aż 26 dzieci. Dla porównania, średnio w miesiącu do placówek trafia nie więcej niż 4 dzieci.

SYTUACJA PONADSTANDARDOWA

- To jest sytuacja, powiem szczerze, ponadstandardowa. Dawno nie mieliśmy takiej liczby dzieci, które trafiły do pieczy zastępczej. Przez te niespełna dwa miesiące niemal codziennie żyliśmy jakimś innym umieszczeniem (w placówce opiekuńczej - przyp. red.) - mówi Klaudiusz Dyjas, dyrektor Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Słupsku. - Dla porównania w roku 2018 łącznie do pieczy zastępczej trafiło 26 dzieci, a w 2019 do dnia dzisiejszego już 43 dzieci - dodaje.

Odebranie dziecka rodzicom to ostateczność. Wciąż jednak pokutują te same problemy.

ALKOHOL I PRZEMOC

- Głównym problemem jest niestety nadal alkoholizm i przemoc. Ale przemoc to nie tylko takie bardzo brutalne pobicie, ale też niedbałość o edukację dziecka i prawidłowe żywienie - przyznaje Klaudiusz Dyjas.

W Słupsku jednego dnia w jednej rodzinie odebrano 4 dzieci. Rodzice byli pijani. W trakcie interwencji policji mama miała ponad 4 promile, ojciec - 2.

KONSEKWENCJE

Odebranie dziecka to nie jedyne konsekwencje dla rodziców. O każdej interwencji kończącej się zabezpieczeniem dziecka w pieczy zastępczej informowany jest Sąd Rodzinny. Natomiast w przypadku wystąpienia przemocy, dodatkowo sprawa kierowana jest na drogę karną przez policję lub prokuraturę. Rodzice tracą również wszystkie świadczenia, które są przyznane na dzieci.

Paweł Drożdż/mar