Słupsk
Woda zostanie skierowana także w miejsce łączenia spływów z 11 Listopada i Zaborowskiej (Fot. Radio Gdańsk/Marcin Kamiński)

piątek,

04 października 2019

14:25

Remont ul. Piłsudskiego rozwiąże problem odprowadzania wód opadowych? "To tylko przeniesienie problemu"

Słupsk wyda prawie 4 miliony złotych na naprawę ulicy Piłsudskiego. Remont ma rozwiązać m.in. problem odprowadzania wód opadowych podczas ulew. W trakcie ostatnich opadów deszczu ulica tonęła w wodzie, ze studzienek kanalizacyjnych niemalże wybuchały gejzery, a samochody i piesi mieli trudności z poruszaniem się po zalanej ulicy i chodnikach.

Kilka dni wcześniej podczas konferencji prasowej prezydent Słupska Krystyna Danilecka-Wojewódzka zapewniała, że problem zostanie rozwiązany wraz z remontem tej ulicy. - Woda nie będzie zalewała już okolicznych budynków - mówiła. Od wielu lat modernizujemy nawierzchnię tej ulicy, razem z odprowadzaniem wód opadowych - wtórował jej zastępca Marek Goliński. - Dlatego zapewniamy, że do końca wakacji droga zostanie wyremontowana, a problem wyeliminowany.

To jednak nie wszystko. Miasto właśnie rozpoczęło remont ulicy Legionów Polskich. Dzisiaj jest ona drogą gruntową, za chwilę zostanie przebudowana i wyasfaltowana. Pojawi się w niej także instalacja burzowa, która będzie odbierać wody opadowe, a te z kolei trafią do kolektora właśnie na ulicy Piłsudskiego.

"TO TYLKO PRZENIESIENIE PROBLEMU"

Woda zostanie skierowana także w miejsce łączenia spływów z 11 Listopada i Zaborowskiej. Ale te dodatkowe ilości raczej spowodują zmniejszenia się problemu. - Problem już jest i dotyczy to każdego miasta, które jest bardziej szczelne. Nie ma siły i środków, aby przeciwdziałać temu poprzez tworzenie retencji - tłumaczy prezes Słupskich Wodociągów Andrzej Wójtowicz. - Nie pomoże też budowa większego kolektora, bo nie zmieścimy większej rury - trzeba by było podnieść całą ulicę. Stąd możemy ten problem przenieść dalej, pod wiadukt na Szczecińskiej, na Paderewskiego, na Tuwima. Ale on będzie tylko przesunięty. W pewnym momencie dojdziemy do rzeki, która też tego nawału wody nie odbierze. Trzeba więc działać w miejscu, gdzie ta woda spada - dodał.

"NIE BĘDZIE LEPIEJ"

Podobnego zdania jest też dyrektor Zarządu Infrastruktury Miejskiej Jarosław Borecki. Jego zdaniem nie ma takiej kanalizacji, która odebrałaby taką ilość wody nawalnej. - Przy takich opadach nigdzie nie będzie lepiej. Jeśli uda nam się zrobić to, co mamy wstępnie zaplanowane, czyli budowę zbiornika retencyjnego pod boiskiem szkoły rolniczej przy ul. Szczecińskiej, to na pewno kolektor nr 9 zostanie odciążony. Poza tym każda firma, która próbuje podłączyć się pod istniejącą instalację musi budować takie zbiorniki - dodaje.

Łącznie miasto od państwa prawie 8 mln zł na przebudowę Legionów Polskich i fragmentu Zaborowskiej oraz na ulicę Piłsudskiego. Obok jezdni i kanalizacji deszczowej zostaną zbudowane też ścieżki rowerowe, a zamiast skrzyżowania z ulicą Małcużyńskiego powstanie rondo.

Marcin Kamiński/pOr