Opinie
Fot. Ze zbiorów Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku

poniedziałek,

11 marca 2019

14:47

Czekamy na rotmistrza!

Serce mocniej mi zabiło, kiedy usłyszałem o inicjatywie budowy w Gdańsku pomnika rotmistrza Witolda Pileckiego. To przecież Żołnierz najbardziej Niezłomny z Niezłomnych. Wileński harcerz, kawalerzysta w wojnie polsko-bolszewickiej, żołnierz Armii Krajowej.

Do historii przeszedł jego heroiczny czyn – dobrowolne dostanie się do niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz, stworzenie tam siatki konspiracyjnej, po prawie trzech latach piekła ucieczka i przekazanie wolnemu światu informacji o ludobójstwie, tzw. Raportów Pileckiego. Potem walka w Powstaniu Warszawskim, stalag, działalność niepodległościowa drugiej konspiracji. Tragiczny finał pięknego 47-letniego życia Wielkiego Patrioty miał kres w więzieniu na Rakowieckiej 25 maja 1948 roku. Po sfingowanym procesie, dokonano mordu sądowego strzałem w tył głowy. Podczas ostatniego widzenia z żoną, Witold Pilecki powiedział jej o torturach Urzędu Bezpieczeństwa – Oświęcim to była igraszka. Miejsca jego szczątków do dzisiaj nie odnaleziono.

Rotmistrz Witold Pilecki to postać pomnikowa i dlatego, jak nikt inny, na pomnik zasługuje. Dla historii, dla naszej i młodego pokolenia pamięci i edukacji. Dla tożsamości narodowej. Nie ma lepszego miejsca w Gdańsku, jak plac przed Muzeum II Wojny Światowej, nie ma lepszego terminu, jak 17 września – 80. rocznica agresji sowieckiej na Polskę.

Gdańsk jest miastem wolności i solidarności. Dlatego jestem przekonany, że inicjatywa Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku zyska akceptację radnych, komisji pomnikowej i wszelkich instytucji i osób, których powinna.

Zapewne znajdą się jacyś maluczcy, którzy – jak to zwykle bywa – pod byle pretekstem oprotestują tę szczytną inicjatywę. W imię wspomnianej wolności i solidarności, a także tolerancji, będą chcieli mieć swoje 5 minut. Nie ma się co nimi przejmować. Te 5 minut jest niegodną, żenującą igraszką wobec postaci i czynów Niezłomnego, rotmistrza Witolda Pileckiego. Cześć Twojej pamięci! Czekamy na Ciebie rotmistrzu w Gdańsku!


Michał Rzepiak