Opinie
W tym roku piątek trzynastego przypada już po raz drugi. Fot. pixabay.com

piątek,

13 października 2017

07:03

Pechowy czy nie? Jak to z tym piątkiem trzynastego jest... [KOMENTARZ]

Francuski noblista Andre Gide rzekł kiedyś, że przesądy są podporą cywilizacji. Czy faktycznie? Skąd w nas tak duża uwaga do piątku trzynastego i czy rzeczywiście jesteśmy tego dnia skazani na nieszczęścia?
WSZYSTKO PRZEZ FRANCUZÓW

Dlaczego właśnie piątek trzynastego ma być pechowy i kto na to wpadł? Podobno blisko 700 lat temu, właśnie w piątek trzynastego, z polecenia króla Francji Filipa IV, aresztowano Templariuszy. Miłościwie panujący we Francji - ponoć niesłusznie - oskarżył ich o herezję. Niektóre źródła podają, że "wisiał" on rycerzom pieniądze, stąd puszczona przez niego bajka o ich rozpustności.

WIĘKSZOŚĆ SIĘ ŚMIEJE

Maksymalnie w roku może przypadać trzy razy, minimalnie raz. W tym roku mieliśmy już piątek trzynastego w styczniu. I jeśli spojrzeć na reakcje ludzi, dziś pytani nawet nie pamiętają, że takowy miał miejsce, a jego pechowość jest tak kuriozalna, jak nazwa strachu przed nim - paraskewidekatriafobia. Zazwyczaj nadajemy mu znaczenie dopiero, gdy widzimy datę w kalendarzu, wieszcząc jakiś kataklizm. Ten jednak, po prostu nie występuje. - To tylko przesąd, coś jest w świadomości ludzi, że tak do tego podchodzą. Nic złego nigdy mi się w piątek trzynastego nie zdarzyło - mówił pytany przez nas gdańszczanin. I tak słynny trzynasty, opisuje większość pytanych przez nas osób. Co więcej, zauważają, że niedogodnościom dnia codziennego, nadajemy większe znaczenie właśnie w ten dzień.

NIE WSZYSTKIM WESOŁO

Są jednak ludzie, którzy będą oponować, a feralny trzynasty wyjątkowo dał się we znaki. - Z doświadczenia wiem, że każde przedsięwzięcie tego dnia zakończy się fiaskiem. Jechałam obwodnicą, kierowca dostawczego auta chciał być bystrzejszy ode mnie, bo widział kobietę jadącą drugim pasem. Przy okazji zniszczył mój samochód - wspomina jedna z pytanych przez nas osób.

TEGO DNIA ŚWIAT PIĘKNIEJE

Trudno zdefiniować intencje polskiej piosenkarki lat 60., królowej big-beatu, Katarzyny Sobczyk, która na przeciw wszystkim przesądom nagrała piosenkę o pozytywnym wydźwięku trzynastego dnia. "Trzynastego nawet w grudniu jest wiosna. Trzynastego każda droga jest prosta. Trzynastego nie liczy się strat. Trzynastego wiosna twoje ma imię. Trzynastego twoje myśli są przy mnie. Trzynastego nie widzę twych wad. Trzynastego piękniejszy jest świat".

Może po prostu Katarzyna Sobczyk chciała uzmysłowić nam, że nie taki diabeł straszny, jak go malują? Niech więc każdemu treść tej piosenki przyświeca, a problemy tak w ten dzień w roku, jak i każdy inny omijają. Z przekory i przymrużeniem oka, życzymy jednak braku czarnych kotów po drodze do pracy i trwałych luster w trakcie testowania porannego uśmiechu

Posłuchaj materiału o przesądach:


Paweł Kątnik