Kultura
Podczas remontu nie będzie można oglądać między innymi jednego z najcenniejszych dzieł sztuki w polskich zbiorach muzealnych - "Sądu Ostatecznego" Hansa Memlinga (Fot. Agencja KFP/Wojciech Strozyk)

wtorek,

10 września 2019

17:00

Przez ponad trzy miesiące nie będzie można oglądać "Sądu Ostatecznego". Powodem remont

11 września rozpoczyna się remont Oddziału Sztuki Dawnej Muzeum Narodowego w Gdańsku. Prace dotyczą fasady, ale także wnętrza dawnego klasztoru. - W związku z tym oddział zostanie zamknięty, a dzieła sztuki zabezpieczone przed zniszczeniem - mówi pełniący obowiązki dyrektora instytucji Wojciech Bonisławski.

Podczas remontu nie będzie można oglądać między innymi jednego z najcenniejszych dzieł sztuki w polskich zbiorach muzealnych - "Sądu Ostatecznego" Hansa Memlinga. - Składa się z dwóch skrzydeł i tablicy środkowej, więc zostanie rozmontowany i przeniesiony - dodaje zastępca dyrektora Anna Fortuna. Wszystkie dzieła sztuki, które znajdują się na pierwszym piętrze, będą przeniesione do magazynów lub sali, która zostanie zabezpieczona przed pyłem budowlanym. - Niektóre obrazy ważą po pół tony. Musi je przenosić ośmiu mężczyzn - dodaje.

JUŻ ROZPOCZĘŁY SIĘ PRACE

Remont dotyczy wnętrza i zewnętrza pofranciszkańskiego klasztoru. Już rozpoczęły się prace związane z rewitalizacją szczytów elewacji budynku przy ulicy Toruńskiej 1. - W środku modernizacja rozpocznie się od toalet, które są w fatalnym stanie - podkreśla Wojciech Bonisławski. Ponadto zostaną zmodernizowane sale wystawiennicze, m.in. będą odnowione parkiety, część ścian zostanie wyburzona, zmieniona zostanie kolorystka pomieszczeń.

Remont ma się zakończyć 20 grudnia - tuż przed Bożym Narodzeniem. Prace wewnątrz będą kosztować ok. 270 tysięcy złotych, na zewnątrz - prawie 790 tysięcy. Pieniądze przekazał Urząd Marszałkowski w Gdańsku.

POSŁUCHAJ MATERIAŁU MARZENY BAKOWSKIEJ: