Kultura
Wystawa "Płynę na Opty" w Muzeum Wisły w Tczewie będzie czynna do 28 czerwca 2020 roku (Fot. Radio Gdańsk/Wojciech Stobba)

piątek,

05 lipca 2019

09:20

Na tym jachcie jako pierwszy Polak opłynął ziemię. Wystawa w Tczewie przybliża historię wyprawy Leonida Teligi

Zabytki z rejsu dookoła świata można zobaczyć na wystawie w tczewskim Muzeum Wisły. Ekspozycja przybliża podróż Leonida Teligi, który jako pierwszy Polak opłynął świat na drewnianym jachcie.

Na swoim jachcie spędził ponad dwa lata opływając świat. Jak przebiegała zakończona dokładnie pół wieku temu podróż Leonida Teligi, można się przekonać odwiedzając wystawę "Płynę na Opty" w Muzeum Wisły w Tczewie. Zgromadzono na niej najcenniejsze przedmioty i pamiątki związane z historycznym rejsem.

"SYMBOL, KTÓRY PRZYKUWA UWAGĘ"

– Cześć i chwałę Leonowi Telidze oddano na wiele sposobów. Były filmy, książki i niezliczone artykuły. My chcemy pokazać coś, co może pokazać tylko muzeum, czyli zabytki. Na wystawie jest między innymi płetwa statecznika wiatrowego z napisem "Opty". To symbol, który przykuwa uwagę. Zwiedzając wystawę można poczuć się jak na jachcie – mówi kurator wystawy Radosław Paternoga z Narodowego Muzeum Morskiego w Gdańsku. – To oryginalne przedmioty pokazane w pewnym kontekście i układzie jak na oryginalnym jachcie – dodaje Robert Domżał, dyrektor Narodowego Muzeum Morskiego.

WYGLĄDAŁO TO ZUPEŁNIE INACZEJ

W otwarciu wystawy w Muzeum Wisły wziął udział bratanek Leonida Teligi, Karol Teliga. – Mój wujek zorganizował rejs za własne pieniądze. Nie wyglądało to tak, jak wyobrażalibyśmy sobie dzisiaj, że dostał na rejs jakiś grant. Była to półoficjalna akcja. Ze swojej podróży pisał do nas dużo listów, głównie o prozaicznych sprawach związanych z rejsem. O wielu rzeczach się jednak nie dowiadywaliśmy. Kiedy wrócił do Polski byliśmy na przykład zaskoczeni jego złym stanem fizycznym – mówił Karol Teliga.

Wystawa "Płynę na Opty" w Muzeum Wisły w Tczewie będzie czynna do 28 czerwca 2020 roku. Legendarny jacht "Opty", na którym Teliga opłynął kulę ziemską, można oglądać w sąsiednim Centrum Konserwacji Wraków Statków.

 

Wojciech Stobba/mili