Kultura
fragment okładki książki

środa,

15 października 2014

12:00

Od arii do psalmów. Wspomnienia gdańskiej sopranistki Marii Zielińskiej [RECENZJA]

Świat, który pozostał już tylko we wspomnieniach. Piękno sztuki operowej, które zachwycało i wzruszało mieszkańców Gdańska w latach 50. i 60. XX wieku. To wszystko odnajdziemy na kartach autobiografii Marii Zielińskiej. Książka "Od arii do psalmów. W poszukiwaniu prawdziwego piękna" niedawno ukazała się na rynku.
Gdańska śpiewaczka operowa, sopranistka Maria Zielińska dzieli się wspomnieniami dotyczącymi jej życia, kariery, rodziny i przyjaciół. Urodziła się w Warszawie, w czasie wojny straciła bliskich. Te bolesne doświadczenia nie zabiły w niej jednak radości życia. Kochała śpiew i kiedy pojawiła się możliwość kształcenia w Studiu Operowym w Gdańsku – późniejszej Operze Bałtyckiej - przeniosła się na Wybrzeże.

Maria Zielińska debiutowała w 1950 roku rolą Tatiany w "Eugeniuszu Onieginie" Piotra Czajkowskiego. Z Operą Bałtycką była związana do 1976 roku. Występowała jako solistka w takich operach jak "Halka" Stanisława Moniuszki, "Madame Butterfly" i "Tosca" Giacoma Pucciniego, "Carmen" Georges'a Bizeta i "Trubadurze" Giuseppe Verdiego. W swej autobiografii wspomina gdańskie spektakle operowe sprzed ponad pół wieku. Opisuje emocje im towarzyszące, ludzi teatru - nie tylko śpiewaków, ale także np. pracownicę kasy, z którą się zaprzyjaźniła.

okladka-od-arii-do-psalmówNie skupia się jedynie na własnych wrażeniach, ale przytacza również opinie i wspomnienia innych osób. Wstrząsające są opisane w książce relacje Polaków, którzy tuż po wojnie sprowadzili się do Gdańska. Na ulicach leżały zwłoki, ciała Niemców podejrzanych o zbrodnie wojenne wisiały na drzewach. Część osób nie chciała opuszczać domów i popełniała samobójstwa. Ich ciała leżące w łóżkach znajdowali Polacy szukający wolnych mieszkań.

Autobiografia to gatunek literacki, w którym autor pokazuje rzeczywistość z subiektywnego punktu widzenia. Nie inaczej jest w przypadku gdańskiej śpiewaczki. Opisuje życie codzienne oraz osoby, z którymi się przyjaźniła i pracowała. Są to nie tylko artyści z środowiska operowego, ale także inni mieszkańcy Gdańska. Publikacja jest więc ciekawym źródłem dla historyków, tym bardziej, że opatrzonym sporą liczbą fotografii. To świadectwo minionej epoki i życia kulturalnego Gdańska w latach powojennych.

Sopranistka po zakończeniu pracy w Operze Bałtyckiej była nauczycielką muzyki i pedagogiem w Studium Wokalno - Aktorskim, działającym przy Teatrze Muzycznym w Gdyni. Zamiłowaniem do przekazywania wiedzy dotyczącej emisji głosu dzieli się z czytelnikami. Zdradza wiele technicznych szczegółów dotyczących pracy przeponą, panowania nad wydobywaniem dźwięku czy aktorstwa połączonego ze śpiewem. Sporo ciekawych uwag znajdą w książce adepci sztuki operowej i marzący o karierze wokalisty.

Tytuł "Od arii do psalmów. W poszukiwaniu prawdziwego piękna" oddaje filozofię życia sopranistki. Maria Zielińska dzieli się swoją fascynacją śpiewem, operą, ale także malarstwem i innymi sztukami wizualnymi. Sugeruje także inne źródło piękna - wiarę w Boga.

00000patronat
Marzena Bakowska