Kultura
IIustracja opowiadania "Maszka"

sobota,

03 maja 2014

10:00

Świat oczami dziecka, czyli jak mała Janka uczy się świata [RECENZJA]

- Maszka była inna. Janka spostrzegła to zaraz po tym, jak pani przedszkolanka przedstawiła jej wszystkie dzieci z grupy trzylatków.(...) Poruszała się niezdarnie, chodziła, kołysząc się z nogi na nogę, zupełnie jak jej imiennik, niedźwiadek z bajki. Powyższy fragment pochodzi z książki Ireny Szafrańskiej-Nowakowej "Dociekanki małej Janki".
thumb dociekankimalejjankiAutorka debiutująca w dziedzinie literatury dziecięcej chce w zabawny i ciepły sposób pokazać jak dziecko wkracza w świat, zdobywa wiedzę o nim i... uczy się pewnych postaw. Bohaterką książki jest Janka, mała dziewczynka, którą spotykają różne sytuacje. Jest wrażliwa, wesoła i z otwartym sercem patrzy na otaczających ludzi. Dostrzega m.in., że jej koleżanka z przedszkola Maszka jest inna, niepełnosprawna, ale za to obdarza uściskami i przyjaźnią wszystkich.

Opowieść o Maszce to jedna z kilkunastu, które są zamieszczone w książce. Autorka w krótkich opowiadaniach barwnym językiem opisuje przygody Janki. Dotyczą one uczuć, ludzkich postaw i rodziny. Bohaterka musi uporać się z takimi problemami jak rasizm (jej kolega z piaskownicy to czarnoskóry Bob), śmierć (odwiedza groby bliskich na gdyńskim cmentarzu), los zwierząt przebywających w schronisku lub samotność starszej sąsiadki. Pojawia się także temat płci.

Poważne tematy poruszane w opowiadaniach mogą stać się przyczynkiem do dyskusji rodzica z dzieckiem. Edukacyjny cel książki dla dorosłego czytelnika jest bardzo widoczny. Jednak zabawne lub pełne emocji historie mogą spodobać się młodszym czytelnikom. Janka to doskonała przyjaciółka - radosna, zawsze chętna do pomocy i ciekawa świata. Szuka odpowiedzi i wytłumaczenia sytuacji, które je spotykają.

"Dociekanki małej Janki" jest pięknie wydana - kredowy papier, twarda okładka, kolorowe i przyjemne dla oka ilustracje Mateusza Stefanko. Dzieci lubią "książki z obrazkami", więc szkoda, że nie pojawiła się większa liczba ilustracji. Nie jest to książka do samodzielnego czytania przez najmłodszych, bo zawiera zbyt bogaty literacko język i dotyczy przedszkolaków. Moim zdaniem to przyjemna i pouczająca lektura, którą można poczytać dziecku w wieku 4-7 lat. Zgodnie z oznaczeniem wydawcy (gdyńskiej firmy Novae Res) to pozycja adresowana do czytelników powyżej 5 roku życia.
Marzena Bakowska