Kultura
Ostatnie przygotowania do wydarzenia (Fot. Radio Gdańsk/Marzena Bakowska)

piątek,

04 października 2019

07:13

Okrucieństwo na scenie i filmy erotyczne. Zaczyna się Tydzień Japoński w Gdańsku

Awangardowa sztuka współczesnej Japonii będzie prezentowana w Gdańskim Teatrze Szekspirowskim w dniach 4-9 października. Podczas Tygodnia Japońskiego zaplanowano pokaz dwóch spektakli, kilkunastu filmów oraz wystawę plakatów awangardowych i malarstwa abstrakcyjnego. Będą też rozmowy o literaturze i zielonej herbacie.

- Chcę pokazać sztukę niekonwencjonalną, której do tej pory nigdy nie można było zobaczyć w Europie. Albo jest to powrót awangardowej sztuki japońskiej po około 40 latach - mówi koordynator programu Nikodem Karolak, japonista i sinolog. - Nie są to działania z głównego nurtu artystycznego, więc widz nie ma do nich dostępu. A są to duże produkcje, bo scenografia do spektaklu "Wskazówki dla poddanych" (w jęz. japońskim "Nuhikun") waży aż 11 ton. Sprowadzenie jej do Polski było dużą operacją logistyczną.

Głównymi wydarzeniami są dwa najważniejsze spektakle teatralne Terayamy Shūjiego (1935–1983) - czołowego przedstawiciela XX-wiecznego awangardowego teatru japońskiego. Założył on alternatywny zespół Teatr Laboratorium Tenjō Sajiki, który odwoływał się on do teatru śmierci i okrucieństwa (Artaud'a i Kantora). Przedstawienie "Wskazówki dla poddanych" rozpocznie festiwal. Zostanie zaprezentowane 4 i 5 października o 19:00 w Gdańskim Teatrze Szekspirowskim. Natomiast spektakl "Klasa szaleńców" odbędzie się 7 października o 21:00.

RÓŻOWE KINO I ZIELONA HERBATA

W czasie festiwalu zaplanowano kilkanaście projekcji filmowych, spotkanie dotyczące zielonej herbaty, a także dyskusję o powieści Tanizakiego Jun'ichirō "Miłość głupca", która została wydana w tym roku po polsku. Będzie też wystawa japońskiego plakatu awangardowego i malarstwa abstrakcyjnego.

tydzienjaponski(Fot. Radio Gdańsk/Jacek Klejment)

W ramach prezentacji filmowych zaplanowano w sobotę w kinie Kameralne Cafe pokaz czterech filmów erotycznych. - Kino różowe to nie jest porno - podkreśla Nikodem Karolak. - Jest to kino artystyczne, bardzo wysmakowane. Czasem są to arcydzieła kinematografii japońskiej pod względem montażu, reżyserii czy gry aktorskiej. Oczywiście są tam sceny erotyczne, ale kino erotyczne może się okazać filmem psychodelicznym, komedią lub groteską - dodał.

Na pokaz filmów z nurtu różowego, podobnie jak na spektakl "Wskazówki dla poddanych" wstęp mają tylko widzowie pełnoletni.

Posłuchaj materiału dziennikarki Radia Gdańsk:

Marzena Bakowska/pb