- Widzisz to okno. tam po lewej, na piętrze. Tam odchodziła moja mama. Pytasz mnie, dlaczego pracuję w takim przygnębiającym miejscu? Hospicjum nie jest straszne i smutne. Czuję ogromną wdzięczność za opiekę, którą dostałam i dostają inni, w najtrudniejszych momentach. To był dla mnie cud, mama odchodziła bez lęku. Opowiada Dagny Kurdwadowska - dziennikarka, blogerka, aktywistka, obecnie kierująca marketingiem Hospicjum im. Dutkiewicza w Gdańsku. Zaczęliśmy od czytania w wannie, porozmawialiśmy o trudnych chwilach i wyborach życiowych, a skończyło się na Telewizji Pół Nadziei.
Zbiornik Jasień w Gdańsku. Na jednej z wysp gwar i rwetes. To kolonia śmieszek robi ogrom hałasu. No własnie śmieszek, a nie mew śmieszek. Jak się okazuje, ptaki uważane do tej pory za mewy, nie są z nimi spokrewnione. - Wyniki badań genetycznych, wynikami badań genetycznych, ale dla nas to zawsze będą mewy śmieszki - deklarują Ewelina Sobańska i Piotr Kamont.
Pola Nadziei w ubiegłych latach oznaczały setki wolontariuszy wręczających przechodniom żonkile i zbierających datki na rzecz hospicjów, były koncerty i parada, w tym roku wydarzenie odbywać się będzie przede wszystkim w przestrzeni wirtualnej. Internetowa zbiórka już się rozpoczęła i potrwa do 2 maja. W niedzielę 25 kwietnia, po raz pierwszy w historii wydarzenia ,będzie nadawać program wirtualna telewizja Pól Nadziei!
Greencoiny to wirtualna waluta, która za dwa lata będzie testowana w Gdańsku. - Zielone pieniądze, a właściwie punkty, będzie można zdobyć za zachowania proekologiczne, takie jak jazda do pracy na rowerze, czy zakupy bez użycia foliówek – opowiada Kacper Radziszewski z Politechniki Gdańskiej. Właśnie rozpoczęły się badania nad pionierskim międzynarodowym projektem w którym Gdańsk będzie miastem pilotażowym. Zapraszamy do posłuchania rozmowy z Kacprem Radziszewskim.
IAESTE (The International Association for the Exchange of Students for Technical Experience) to międzynarodowa organizacja prowadząca program wymiany zagranicznych praktyk zawodowych dla studentów kierunków technicznych. Działa w 80 krajach, każdego roku wysyła na praktyki 4500 studentów. Stowarzyszenie IAESTE działa również przy Politechnice Gdańskiej i obecnie zaprasza na CaseWeek 2021, które odbędzie się w dniach 17-30 maja. Wydarzeniu patronuje nasza rozgłośnia.
Chcesz mieć angielski trawnik, zielony gęsty dywan, soczyście zieloną murawę. Proszę bardzo, ale to wymaga pracy. Zaczynamy od pozimowych porządków i od wertykulacji, żeby porozcinać korzenie kęp trawy oraz od wałowania, żeby wyrównać zimową pracę nawierzchni. Potem jest aeracja, czyli wpuszczenie powietrza do gleby. Warto też uzupełnić ubytki mieszanką ziemi, torfu i nasion. Jeszcze sprawdzenie czy nie mamy chwastów i mchu i to w zasadzie wszystko co powinniśmy zrobić po zimie a potem zajęcia przy pielęgnacji trawnika, to niekończące się ścinanie, podlewanie, nawożenie i sprawdzanie czy na trawnik nie weszły inne rośliny, albo nie zaatakowały go choroby i szkodniki.

Angielski trawnik to niekończąca się praca - opowiadają Agnieszka Hubeny-Żukowska i Rafał Żukowskim. W ich ogrodowym małżeństwie, to on zajmuje się trawnikiem. Projektantka woli pracować na rabatach.

Włodzimierz Raszkiewicz
Rzeczywiście polubiliśmy ten park. Zielone miejsce w Dolinie Królewskiej przy ulicy Sobieskiego w Gdańsku zadziwia ptasią różnorodnością. Niedawno nagrywaliśmy w nim audycję o kowaliku, wtedy to Ewelina i Piotr zauważyli dzięcioła średniego, który stał się bohaterem następnej audycji. Kaczek tam za dużo nie ma, ale jest staw, to na świąteczną audycję o krzyżówkach też umówiliśmy się przy Sobieskiego i wtedy wpadł nam w oko siniak. Co robi gołąb związany z lasem w miejskim parku? Zapraszamy do posłuchania audycji.
Tytułowe stwierdzenie dotyczy świata kaczek krzyżówek. Rzeczywiście tak jest, że kaczorki to te ładniejsze osobniki w stadzie. Stroją się w barwne piórka, żeby zdobyć przychylność samicy. Zresztą bardzo zabiegają o względy płci przeciwnej, bo samic jest statystycznie mniej niż samców. Gdy już kaczka jest zdobyta i dojdzie do konsumpcji związku, samce przestają się interesować swoimi wybrankami. Powiecie, że to nieładnie! Tu usłyszycie od Eweliny i Piotra, że tak powinno być, bo wyróżniający się urodą samiec będzie przyciągał drapieżniki do gniazda, lepiej żeby trzymał się z daleka.
Leśna ścieżka na skraju lasu. Piaszczyste miejsce nagrzane słońcem, wygląda jak nieużytek. Na pierwszy rzut oka nic w nim ciekawego, a dla Kamili Chomicz to kawałek świata tętniący pszczelim życiem. Chodzi tam bardzo często, godzinami może przyglądać się pracy pszczół samotnic. Widać fascynację w oczach, gdy opowiada o tym jak wiosną, najpierw "wygryzają" się z ziemi, lub źdźbeł trawy, samczyki, potem dołączają do nich samiczki, dochodzi do kopulacji, po której samczyki giną. Panowie są już nie potrzebni na świecie, dalszą częścią pszczelego życia zajmuje się matka. Składa jaja w badylu jakiejś rośliny, lub buduje domek dla przyszłych dzieci w ziemi. Przynosi tam pokarm, żeby dziecko, które przyjdzie na świat, jako kolejne pokolenie miało co jeść na swój start życiowy. Po tej pracy matka ginie, a pszczele dzieci przychodzą w ciemnym domku na świat samotnie i tak jak ona, muszą się wygryźć lub wykopać żeby powtórzyć cykl.
Gdańska Grupa Ceramiczna Nie/Wypaleni skupia ludzi różnych zawodów i jednej pasji. Ta pasja to ceramika. Ostatnio jej członkowie wpadli na pomysł, żeby stworzyć serię ceramicznych budek dla ptaków. Podobno tego rodzaju budki są stosowane na Zachodzie, u nas to raczej nowość. Projekt budek już jest, konstrukcja była konsultowana z biologiem i powinna się sprawdzić. Brakuje tylko finansów na pierwszy wypał. Ten ma się odbyć podczas imprezy, którą ceramicy planują w Stoczni Cesarskiej 15 maja. Rozmowa jest prezentacją ciekawego projektu artystyczno-przyrodniczego, ale Nie/Wypaleni liczą, że swoim projektem zainteresują być może jakiegoś dewelopera, który będzie chciał stworzyć ptasie osiedle z ich oryginalnymi budkami. Nie/Wypaleni liczą na każdy rodzaj współpracy.
Page 1 of 103