Zdjęcie, które przysłała nam, znana z anteny Radia Gdańsk, projektantka Agnieszka Hubeny-Żukowska jest dość zaskakujące. Do jej karmnika przyleciał myszołów. Co drapieżnik robi w miejscu przeznaczonym dla sikorek i innej ptasiej drobnicy, która swoją drogą nic sobie nie robi z obecności sporego ptaka? Okazuje się, że prawdopodobnie czeka na ludzką pomoc, bo śnieg i mróz spowodowały, że nie ma pokarmu. Myszołów pomoc otrzymał w postaci płatów karkówki, a to przyciągnęło do karmnika kolejne ptaki tego gatunku.
- Ja nazywam to eko-rewolucją i chciałbym, żeby system przyjął się w innych kawiarniach. Na razie jesteśmy pierwsi nie tylko nie tylko w Trójmieście, ale nawet w Polsce Północnej - opowiada Krzysztof Skrzypski z kawiarni społecznej cieKawa, umiejscowionej na gdańskim Głównym Mieście. Tam właśnie zaczął działać  system kubków zwrotnych TAKE CUP.  Kubków na kawę nie trzeba już wyrzucać do śmietnika, chociaż wyglądają na jednorazowe, są wielokrotnego użycia. Kubki można oddawać i odzyskać kaucję.
- Świetnie że żyjesz i możemy porozmawiać - z uśmiechem rozpoczyna rozmowę Włodek Raszkiewicz. Mayra Wojciechowicz ostatnio, gdy temperatura za oknami spadła do ponad minus 20 stopni, postanowiła zrobić sobie weekend w namiocie. W końcu miała pojechać do Norwegii, ale plany pokrzyżowała pandemia. Teraz opowiada nie  tyle o mrozie i sztuce przetrwania, ile o ciszy która była największym doznaniem. Tego rodzaju eksperymenty lubi sobie zafundować artystka, której specjalnością są mandale układane z ziół, traw, po prostu zasuszonych roślin.
Adam Cegielski jest przekonany, że w komorach hiperbarycznych można leczyć osoby zakażone koronawirusem. Badania wciąż trwają, ale wiele pierwszych danych, napływających z różnych ośrodków na świecie wskazuje, że metoda powinna być skuteczna.
Sowa jarzębata pojawiła się w okolicach Olsztyna. Taka wiadomość zelektryzowała świat ornitologów amatorów. Rzeczywiście to obserwacja, którą można zakwalifikować do kategorii "rarytas". Sowy zamieszkujące tundrę i lasy północy rzadko zalatują do Polski. Robią to tylko wtedy, gdy zima w ich ojczyźnie jest wyjątkowo sroga lub gdy po prostu brakuje gryzoni.
- Jadą do Blizin, na kolejną rozmowę z Agnieszką Hubeny-Żukowską wstąpiłem po drodze do marketu budowlanego - opowiada Włodek Raszkiewicz - Połowa stycznia, wszędzie biało od śniegu, a tam już zmiana dekoracji na wiosenną ogrodową. W hali, co wybijało się na pierwszy plan, ustawiano właśnie ogromne zbiorniki na deszczówkę. Widocznie to będzie jednym z głównych trendów ogrodowych tego sezonu, uznałem że warto podyskutować o wodzie w ogrodzie z projektantką. Do rozmowy dołączył Rafał Żukowski, specjalista od systemów nawadniania, a prywatnie mąż projektantki.
Doktor Maciej Szewczyk z Uniwersytetu Gdańskiego nie kryje ekscytacji. Właśnie odebrał paczkę wartości 25 tysięcy złotych, a w niej dwie obroże dla wilków. Specjalne urządzenia wyposażone w GPS do śledzenia wędrówek tych zwierząt. Najchętniej jedną z nich założył by Gustawowi, bo obroża noszona przez wilka o którym, głośno niedawno było w polskich mediach niedługo przestanie działać. Tylko jak złapać wilka, bo na pewno warto.
- Czy na Politechnice naukowcy garnki lepią? - takie pytanie zadaje Włodek Raszkiewicz specjalistce od ceramiki, którą jest profesor Aleksandra Mielewczyk-Gryń. - Ceramika może może rzeczywiście kojarzyć się z garncarstwem i wypalaniem przedmiotów z gliny. Nawet od czasu do czasu jakaś misa neolityczna trafia do nas na uczelnię, współpracujemy z archeologami z Uniwersytetu Gdańskiego i dla nich badamy skład tych przedmiotów, ale ja zajmuję się ceramiką przyszłości, materiałami służącymi do wytwarzania wodoru i stosowanymi w projektach kosmicznych rodem z NASA - odpowiada Aleksandra Mielewczyk - Gryń. 
- Czy gągoły bywają gołe? - pyta dziennikarz. - Nie, ich nazwa nie ma nic wspólnego z golizną, tylko z charakterystycznym gągoleniem - odpowiada Piotr Kamont. Ewelina Sobańska precyzyjnie opisuje strój gągołów, biele, czernie, charakterystyczną białą plamkę blisko dzioba i połyskująca szmaragdowo szyję. (Na zdjęciu powyżej samiec gągoła. Fot.Adrian Pingston)
Co powiecie o dziewczynie, która grywa na kowadle? Częściej jednak śpiewa! Zajmuje się odczytywaniem zapachów ludzi i lubi DYM. To właśnie antropolożka Emilia Anna Tuśnio. O jej pasjach i inspiracjach życiowych, wynikających ze studiowania antropologii rozmawia Włodek Raszkiewicz, a główne motto naszej bohaterki brzmi "Jest inaczej niż myślisz!". Warto posłuchać.
Page 3 of 100