Ania Socha może być symbolem i swego rodzaju ambasadorką Europejskiego Tygodnia Zrównoważonego Transportu - rozpoczyna rozmowę Włodek Raszkiewicz. Bohaterka wywiadu pracuje w Miejskiej Bibliotece w Gdyni i codziennie dojeżdża do pracy na rowerze z Redy. To jest 18 kilometrów w jedną stronę. Ostatnio wybrała się na wycieczkę do Piasków i... przejechała 246 kilometrów jednego dnia. - Bez roweru nie wyobrażam sobie życia - opowiada Anna Socha.
- Nareszcie pozwoliła mi nagrać program w swoim ogrodzie - z uśmiechem mówi Maja Popielarska o Agnieszce Hubeny- Żukowskiej. Znamy się od dawna, ale do tej pory realizowałam zdjęcia w ogrodach, które projektowała Agnieszka. Rzeczywiście, ogród projektantki z Blizin jest cały czas jest w trakcie tworzenia, wiele roślin nabiera w nim dopiero dojrzałych kształtów i barw, kompozycje powstałe w głowie projektantki nabierają realnych wymiarów. Często powtarzamy w naszej audycji, że ogród to czas i cierpliwość. Emisja telewizyjnego programu "Maja w ogrodzie" nagrywanego w ogrodzie Agnieszki Hubeny-Żukowskiej wiosną, a u nas radiowa rozmowa z Mają Popielarską o tym, że ogród to ciągła kreacja i eksperyment. 
Warto się im przyglądnąć właśnie teraz, gdy plaże opuściła turystyczna stonka. Na brzegu morza można spotkać, grzebiące w kidzinie, ptaki siewkowate. Wyróżnia je krępa budowa ciała i proporcjonalnie długie nogi. Ich wielkość można porównać do szpaka. To ptaki, które potrafią przelecieć w locie aktywnym, nawet pięć tysięcy kilometrów. Do takich wyczynów potrzebny im jest solidny posiłek i zapasy tłuszczu. Siewkowate potrafią zmniejszać niektóre organy wewnętrzne, robiąc miejsce na zapasy tłuszczu. 
Podczas rutynowych badań mammograficznych lekarka nagle pobladła. - Ma Pani raka, obraz nie pozostawia cienia wątpliwości. Magdalena Bator przez trzy dni płakała, przez kolejny tydzień dochodziła do siebie, potem rozpoczęła leczenie, zapisała się na zabieg i pojechała do Paryża z swoim ukochanym Mikołajem. To było tuż przed ich ślubem, zawsze marzyła o romantycznych chwilach pod Wieżą Eiffla. - To był niewyobrażalny strach i świadomość, że należy cieszyć się chwilą, bo kolejna może nie nadejdzie Teraz myślę, że rak uratował moje życie. Zmieniło się na lepsze i to o tysiąc procent - opowiada Magdalena Bator. Na zdjęciu Magdalena z mężem Mikołajem. Fot. Weronika Szwejk
Używam dzikich ziół, które znajduję na łące, w lesie czy nawet przy ulicy. Wiesz, że u nas rośnie dzikie oregano, a kiedyś przy pizzerii znalazłam kępkę rukoli, którą dodałam sobie do pizzy. Dzikie rośliny, którym nikt nie pomaga w przetrwaniu i wzroście, mają moc, mnóstwo witamin i minerałów, więcej niż te hodowane sztucznie przez człowieka. Opowiada Katarzyna Banaś, w sieci internetowej znana również jako Perpetua.
Kiedyś rzeczywiście wierzono, że jaskółki zimują w bagnach. Jesienią, przed odlotem, ptaki zbierają się w wielkich stadach na terenach podmokłych. Kilka jaskółek obciążających gałązkę trzciny, może wyglądać jakby miały zsunąć się pod ziemię. Do tego jeszcze znany fakt, że te ptaki budują swoje gniazda z błota, wystarczył do powstania legendy o zapadaniu się na zimę w bagno. Jaskółki odlatują na zimę o Afryki. 
Gdy nasz reporter przyjechał do Ostoi właśnie wypuszczano na wolność wilgę. Ptak został przywieziony do ośrodka jako podlot. Miał uszkodzone pazurki. Po trzech miesiącach leczenia wilga odleciała do lasu. Takich historii z happy endem można opowiedzieć 10 tysięcy, tyle zwierząt wyleczono i oddano naturze w 8 letniej historii Ośrodka Rehabilitacji Dzikich Zwierząt OSTOJA w Pomieczynie. 
Profesor Przemysław Busse to ikona polskiej ornitologii. Założyciel najdłużej na świecie projektu badań wędrówek i obrączkowania ptaków. Akcja Bałtycka będzie niedługo będzie obchodziła 60 lat istnienia. Wszystko rozpoczęło się 11 września 1960 roku, wtedy oficjalnie zaobrączkowano pierwszego ptaka w ramach obozów Akcji Bałtyckiej. To był rudzik. Od tego czasu obrączki otrzymało 1 700 000 ptaków, profesor Busse osobiście przyznaje się do zaobrączkowania 300 000 ptaków.
Ile jest gwiazd na niebie? Astronom Jarosław Pióro odpowiada na to pytanie dość pewnie - trzy tysiące. Gdybyśmy wyszli w pogodną noc na dwór, znaleźli się w miejscu oddalonym od świateł cywilizacji, spoglądnęli w niebo i zaczęli liczyć to naliczylibyśmy około trzech tysięcy. Co będzie gdy użyjemy teleskopu?
Violetta Wensierska ma piękny i zadbany ogród, ale chce zmiany. Stąd wizyta projektantki Agnieszki Hubeny-Żukowskiej u naszej słuchaczki. - Ogród rzeczywiście wypielęgnowany, ale w stylu który był modny kilka lat temu. Dominujący rodzaj zieleni to tuje, bluszcz, hortensje i magnolie. To wszystko piękne rośliny ale o ciemnych zielonych liściach. To sprawia, że gdy patrzymy na ogród z tarasu, mamy wrażenie zielonej jednolitej ściany. Dobrze jest wprowadzić przestrzeń i lekkość. Tam gdzie jest ciemno zasadzić rośliny o jasnych liściach i dodać byliny, które wprowadzą poczucie lekkości i różnorodności. 
Page 1 of 92