Mecze ekstraklasy będą dostępne w Indonezji. Wszystko za sprawą piłkarza Lechii. Tamtejsi fani chcą śledzić, jak radzi sobie Egy Maulana Vikri, dlatego teraz w każdej kolejce będą mogli obejrzeć trzy mecze najwyższej polskiej ligi, a w jednym z nich rywalizować będą biało-zieloni.
- Kiedy wszedł do szatni wyglądało to tak, jakby zapaliło się podwójne światło. Wielcy piłkarze nagle zamarli. Wszyscy czuliśmy się dziwnie – tak Sławomir Wojciechowski wspomina spotkanie z Diego Maradoną. Legendarnego Argentyńczyka poznał w 2000 roku w szatni, a kilkadziesiąt minut później zmienił go na boisku.
Do ronda w Chwaszczynie od strony Karczemek dojedziemy bez utrudnień. Od strony Gdańska spowolnienie na odcinku ponad kilometrowym odcinku - pisze Pan Darek i dodaje - Na Kielnieńskiej w kierunku węzła Osowa zatrzymujemy się od razu po minięciu tablicy Gdańsk. Toczymy się powoli na odcinku 2,5km. Tam stracimy około 10 minut.

Postoimy na krajowej dwudziestce między Rdestową a Obwodnicą Trójmiasta i to w obu kierunkach, kolejka aut także na dojeździe do ronda w Chwaszczynie od strony Gdyni.
Już na wyjeździe z Tunelu pod Martwą Wisłą napotkamy korek w stronę Obwodnicy Południowej Gdańska. On ciągnie się dalej na Trasie Sucharskiego. Na tym odcinku stracimy nawet ponad kwadrans.

Około pięciu dodatkowych minut trzeba przygotować na Armii Krajowej do Łostowickiej od strony centrum. Na Łostowickiej pod górę także już dość gęsto.

We Wrzeszczu dość spokojnie, w towarzystwie poruszamy się na krajowej siódemce od strony Żukowa na dojeździe do Nowatorów. To około kilometrowe spowolnienie.

Około 15 minut stracimy na Trasie Sucharskiego od Tunelu pod Martwą Wisłą w stronę Obwodnicy Południowej Gdańska. To około trzykilometrowy korek.

Zwalniamy na alei Zwycięstwa w Sopocie w stronę Gdyni przed Malczewskiego. Tam trzeba zarezerwować 9 dodatkowych minut.

Gęsto też w Gdyni na Hutniczej między Pucką a Estakadą Kwiatkowskiego w obie strony i na Estakadzie - od Bałtyckiego Terminala Kontenerowego w stronę Obłuża.
Marcelo Bielsa przekonuje, że nie interesuje go wygrywanie w słabym stylu. Jego drużyna ma grać dobrze, a dzięki temu wygrywać. Arka w meczu z Zagłębiem Sosnowiec zaprezentowała coś dokładnie odwrotnego. Gdynianie grali bardzo słabo, ale cel osiągnęli. Wygrali 2:0.
Eksperymentalny skład, drużyna po trzytygodniowej koronawirusowej przerwie i drugoligowy przeciwnik – ten zestaw nie brzmi jak zapowiedź wielkiego widowiska. I rzeczywiście, Lechia z Olimpią męczyły się nawzajem, ale także kibiców. Ostatecznie to „widowisko” rozstrzygnął Łukasz Zwoliński, który trafił z rzutu karnego.
Nie było wielkich emocji w meczu Trefla z Aluronem CMC Zawiercie. Gdańszczanie przyjechali na teren zespołu, który wygrał ostatnio pięć meczów z rzędu, i rozbili go 3:0. To już trzecia kolejna wygrana zespołu Michała Winiarskiego.
Podobno Jose Mourinho jest przygotowany na każdy możliwy wariant podczas meczu. Cokolwiek się wydarzy, ma gotowy plan i odpowiedź. Portugalczykowi szczególnie zazdrościć muszą kibice Arki. Gdynianie po raz kolejny pokazali, że potrafią świetnie radzić sobie z rywalem, kiedy spotkanie układa się dobrze. Kiedy jednak nie idzie po ich myśli, nie wiedzą, jak to zmienić. Tak było też w meczu z GKS-em Bełchatów, który przegrali 1:2.
Rafał Pietrzak poprzednią przerwę reprezentacyjną spędził w biało-czerwonych barwach. Zagrał z Finandią, potrenował z kadrą. Tym razem jednak został w domu. Porozmawialiśmy z nim o koronawirusie w Lechii, o najgroźniejszych rywalach w ekstraklasie i oczywiście też o drużynie narodowej.
Page 1 of 193