Pisarzem w rodzinie jest pierwszym, ale to rodzina z krawcami od pokoleń. Niemal od zawsze w Gdyni, bardzo blisko - jak sam to określa pryncypialnej - Świętojańskiej.

Wychował się w Kolumbii, gdzie od trzeciego roku życia był kształcony muzycznie przez swojego ojca. Dzieciństwo w Ameryce Południowej wspomina błogo, jako jeden z nielicznych blondynów w mieście. Studiował w Bostonie, gdzie uczył się m.in. tańca zachodnio-afrykańskiego. Gościem Piotra Jaconia w audycji Gdynia Główna Osobista był Marcin Masecki.

Znany z telewizji, ale ostatnio oklaskiwany także w teatrze. Mówił o wiejskim wychowaniu bez tornistra i wielkomiejskim życiu, a także o dniach targowych w PRL-u i trzech z sześciu dni, które w przeciągu roku spędza w Trójmieście, nad polskim morzem.

Rozmowa o kiszkach na drogach i polskim cudzie nad Bałtykiem. Można powiedzieć, że to historie ze wspólnym mianownikiem, którym bez wątpienia jest Gdynia. Drugim, wbrew matematyce, mianownikiem, jest też gość Radia Gdańsk.

Jaś jest niepełnosprawnym nastolatkiem, Łukasz - jego rehabilitantem. Obaj wezmą udział gdyńskim Ironmanie. Zanim zmierzą się z wodą, biegiem i jazdą na rowerze, pojawili się w Gdyni Głównej Osobistej.
O egzotycznych rytmach, kulturowej różnorodności i nauce tolerancji, a także o pokoleniu, które wyrosło na tym niezwykłym gdyńskim festiwalu – w rozmowie z Ewą Lamżą, prezes Fundacji Kultury Liberty, organizatorką festiwalu i Igorem Nizio. Gdynia Główna Osobista w centrum wydarzeń podczas tegorocznej Globaltiki.
Drogę rozpoczęła z Armenii, potem zatrzymała się w Moskwie, a teraz jest w Gdyni. Od wygranej w MasterChefie dzieliło ją kilka głosów. Z Dianą Volokhovą rozmawiał Piotr Jacoń w audycji Gdynia Główna Osobista.
Ma 21 lat, pierwsze naukowe kroki robił w Gdyni, tu skończył liceum i niedawno wygrał Gdyński Biznesplan. Ale nie wszystko, co związane z Gdynią wspomina dobrze…
Za młodu zanosił się na uroczego tenora operetkowego, co jest o tyle zabawne, że nie lubił śpiewać, bo się bał. Generalnie był dosyć strachliwy i nieśmiały. Mimo to został aktorem. Krzysztof Kowalewski o garderobie teatralnej mamy, początkach swojego aktorstwa i żonie, Agnieszce Suchorze.

Mówi się, że zastał je drewniane, a zostawi murowane. Gdyńskie Centrum Kultury wyprowadza się z baraku przy ul. Łowickiej i przenosi się do Konsulatu Kultury przy ulicy Jana z Kolna. Nowa lokalizacja to nowe nadzieje. O tym, jak było i jak ma być rozmawiał Piotr Jacoń z Jarosławem Wojciechowskim, dyrektorem Centrum Kultury w Gdyni.

Page 1 of 9