Studio polityka

Prowadzi:  Jarosław Popek, Piotr Kubiak

11:05

piątek,

20 listopada 2020

Czy praworządność powinna mieć wpływ na środki przyznawane z UE? "To kategoria dość płynna"

Premier Mateusz Morawiecki powiedział, że Polska nie zgodzi się na niejasne kryteria przyznawania pieniędzy poszczególnym krajom Unii Europejskiej. Czy powiązanie budżetu z praworządnością jest słuszne? Czy Niemcy chcą pozbawić niezależne państwa suwerenności? Kryzys związany z budżetem UE był jednym z tematów "Studia Polityka". M.in. o tej sprawie Jarosław Popek oraz Piotr Kubiak rozmawiali z Markiem Formelą ("Gazeta Gdańska", portal wybrzeze24.pl) i Małgorzatą Puternicką (publicystką i blogerką).

- Punktem wyjścia powinna być odpowiedź na pytanie, co chcemy rozumieć pod pojęciem praworządności. Umówmy się, że praworządność jest kategorią dość płynną, wynikającą z uwarunkowań kulturowych. To nie jest tak, że praworządność jest zdefiniowana, jest jakiś jeden wzorzec. Niemieccy sędziowie pochodzą z nominacji politycznej i nikt nie mówi, że Niemcy nie są krajem praworządnym. W Europie Polska od lat była ważnym partnerem gospodarczym i handlowym. Jak wyglądała wówczas u nas praworządność? Zajrzałem do konstytucji z 1952 i 1976 roku. I cóż tam czytamy? Że sądy stoją na straży ustroju Polski Ludowej i strzegą praworządności ludowej. Wówczas, w latach 70., nikomu nie przeszkadzało udzielanie Polsce kredytów, rozwijanie współpracy gospodarczej, kokietowanie i wspieranie Polski - zauważył Marek Formela.

- Ja bym postawiła sprawę inaczej. W tej chwili jest konflikt pomiędzy prawem do samostanowienia a przejęciem wszystkich decyzji przez urzędników unijnych. To jest walka bardzo smutna, bo jeszcze połączona z ogromnymi napięciami społecznymi wynikającymi z pandemii. Dobrze, że premier Słowenii zdefiniował to wprost: rzeczywiście, próba gwałtownego - bez konstytucji ustanowienia jakiejś Unii - wprowadzenia jednolitego tworu jest niebezpieczna i może prowadzić do tego, że w późniejszym okresie czasu ta Unia zacznie chwiać się w posadach - powiedziała Małgorzata Puternicka.