Studio polityka

Prowadzi:  Jarosław Popek

11:10

piątek,

04 września 2020

Czy awaria "Czajki" była na rękę Rafałowi Trzaskowskiemu? "Mógł przełożyć inaugurację swojego ruchu, który w sondażach był kompletną klapą"

Co awaria "Czajki" oznacza dla prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego i jak do niej doszło? Czy uratowała ona jego nowy ruch - Nową Solidarność - przed klapą podczas inauguracji? Czemu prezydent Warszawy nie wybiera się już na wojnę z rządem? O tym rozmawialiśmy w pierwszej powakacyjnej audycji "Studio Polityka".

Wraz z Jarosławem Popkiem bieżące wydarzenia komentowali red. Marek Formela z "Gazety Gdańskiej" i portalu wybrzeże24.pl oraz red. Andrzej Potocki z tygodnika "Sieci" i portalu wpolityce.pl.

 

- Mamy do czynienia z sytuacją, w której po raz kolejny okazuje się, że olbrzymie ego samorządowców legło w gruzach, kiedy pojawiła się awaria. Prezydent Trzaskowski już z rządem na wojnę się nie wybiera - mówił Marek Formela. - Kiedy prezydentem była Hanna Gronkiewicz-Waltz mówiło się o wieloletnich zaniedbaniach w strefach samorządowych Warszawy. Rzadki to przypadek i trudno znaleźć inny przykład, żeby prezydenci wielkich miast jednocześnie byli pracownikami uczelni i dorabiali prowadząc zajęcia. Z tego wynika, że poprzedniczka pana Trzaskowskiego dzieliła czas na prezydenturę i dorobek prywatny. Jest coś takiego mało atrakcyjnego i przyziemnego w pracy prezydentów dużych miast, że czują się lepiej w roli mentorów społecznych niż jako dozorcy własnych gmin - dodał.

 

- Tak bywa, panie Trzaskowski, jak się nie umie zarządzać miastem. Nadzór nad tą sytuacją należy do prezydenta miasta. Wyciek jest dwa razy większy niż rok temu i nie zostały wtedy poniesione żadne konsekwencje - mówił Andrzej Potocki. - Ruch Nowa Solidarność miał być krokiem do przodu, ale sprowadza się do tego, że awaria "Czajki" jest Trzaskowskiemu na rękę. Mógł na to zrzucić przełożenie inauguracji swojego ruchu, który w sondażach był kompletną klapą - dodał.