Studio polityka

Prowadzi:  Jarosław Popek

11:05

piątek,

24 lipca 2020

Studio Polityka: areszt Sławomira Nowaka, magazyn "Pomorskie.eu" i śmietniki uliczne

Sławomir Nowak, były minister transportu w rządzie Platformy Obywatelskiej, został aresztowany pod zarzutami korupcji i kierowania zorganizowaną grupą przestępczą. Polska wynegocjowała w Brukseli najwyższy w historii budżet na najbliższe siedem lat. Między innymi o tych wydarzeniach Jarosław Popek rozmawiał w audycji "Studio Polityka" z Andrzejem Potockim z tygodnika "Sieci" i portalu wpolityce.pl oraz Markiem Formelą z "Gazety Gdańskiej" i portalu wybrzeze24.pl.

Oceniając, czy Sławomir Nowak pójdzie na współpracę z prokuratorami i powie całą prawdę o tym, jak wyglądała jego działalność, Andrzej Potocki powiedział: - Jeżeli w instancji odwoławczej klamka zapadnie i Sławomir Nowak znajdzie się za kratkami razem ze swoim kompanem Jackiem P., to śledczy mają pole do popisu, bowiem zostanie bardzo utrudniona możliwość mataczenia i będzie widać determinację wymiaru sprawiedliwości. A ponieważ jest to zagrożenie dość wysokim wyrokiem, bo Sławomir Nowak objął zaszczytne stanowisko szefa zorganizowanej grupy przestępczej, w związku z tym istnieje szansa, że Sławomir Nowak, a nie tyle może on, bo ja bym obstawiał bardziej Jacka P., zacznie mówić to co, wiedział, to, co wie, a nawet to, co przypuszcza.

- To początek sprawy, która będzie towarzyszyła przez lata. Jeżeli adwokat skarżył się, że miał mało czasu na zapoznanie się z materiałem, to trzeba powiedzieć publicznie, że było tego kilkadziesiąt tomów, więc to nie jest tak, że zarzuty oparte były o jakiś powierzchowny materiał. To, że sąd I instancji zastosował najsurowszą sankcję, czyli 3-miesięczne aresztowanie, pokazuje, że te materiały trafiły do przekonania sądu. Nie wiemy, jakie są detale sprawy, znamy tylko ogólne zarzuty. Jest to chyba jednak koniec kariery politycznej wychowanka Donalda Tuska - zauważył Marek Formela.

W audycji rozmawiano również o budżecie unijnym. Polsce udało się wynegocjować 750 miliardów złotych. Parlament Europejski jeszcze nie przyjął nowego budżetu, a politycy Platformy Obywatelskiej są mu przeciwni.

- To jest różnica między Platformą Obywatelską a partią rządzącą, że partia rządząca potrafi pójść z Unią Europejską nawet na niewygodny dla siebie kompromis w kwestii praworządności po to, żeby do Polski wpłynęła ta suma, natomiast europosłowie PO i opozycji głosują przeciwko takim rozwiązaniom, mając na względzie tylko interes własnej partii, a szkodząc całemu krajowi - powiedział Andrzej Potocki.

- Koledzy z Platformy nie zauważyli, że w Polsce skończyły się wybory, że mamy przed sobą kilka lat, w których powinniśmy wspólnie, zwłaszcza na forum europejskim, dbać o to, żeby dostęp do funduszy europejskich był najbardziej dla Polski efektywny. Uzależnianie decyzji gospodarczych, finansowych od oceny stanu praworządności dokonywanej z zewnątrz, nie wiadomo wedle jakich kryteriów, wydaje mi się co najmniej niestosowne i w jakiejś mierze godzące w suwerenność Państwa Polskiego - dodał Marek Formela.

W audycji poruszono również temat magazynu Samorządu Województwa Pomorskiego "Pomorskie.eu", który skupia się na utyskiwaniu na rząd, a także sprawę zmagazynowania ulicznych śmietników przed Jarmarkiem św. Dominika w miejscu pamięci o Obrońcach Poczty Polskiej.